ࡱ> ~zbjbjWW4==NHHHHH\\\\p\0{{{$|Z7-H{{{{{7HHd{HH{`Tm\z0HL{{{{{{{77{{{{{{{{{{{{{{{{ :(X.13.935) Wojciech Podjacki Zasadnicze przyczyny kryzysu gospodarczego w Polsce (cz[ 2) Kryzys gospodarczy, w ktrym pogr|one jest nasze paDstwo ma wiele przyczyn, ale najwa|niejsze z nich, to brak suwerenno[ci ekonomicznej oraz gBbokie uzale|nienie od obcych wpByww. Bruksela nie pozwala nam samodzielnie podejmowa |adnych istotnych decyzji gospodarczych, nie wolno nam wspiera z bud|etu, nawet tych sektorw gospodarki, ktre ze wzgldu na ich strategiczne znaczenie wymagaj interwencji rzdu i pomimo tego, |e ich bankructwo powoduje katastrofalne skutki dla naszych interesw oraz dalszy wzrost bezrobocia. Najbardziej jaskrawym przejawem unijnych praktyk stosowanych wobec Polski byBo zmuszenie rzdu do likwidacji przemysBu stoczniowego i znacznego ograniczenia floty rybackiej, co mo|na uzna za akt niedopuszczalnej ingerencji w nasze sprawy wewntrzne, ktrego motywem przewodnim byBa ch wyeliminowania polskiej konkurencji dla niemieckich stoczni i duDskich rybakw. NiedBugo na barki naszego przemysBu, ale tak|e ka|dego obywatela, spadnie rwnie ci|kie brzemi w postaci radykalnego wzrostu cen energii elektrycznej spowodowanego wprowadzeniem w |ycie tzw. pakietu klimatycznego, ktry Unia narzuciBa swoim paDstwom czBonkowskim. Wida wic, |e w obecnej sytuacji nie wystarczy tylko nasza wola i przekonanie, co do konieczno[ci wprowadzenia zmian w gospodarce, teraz trzeba uzyska zgod brukselskich komisarzy, co jak pokazuje unijna praktyka wcale nie jest Batwe. Stosunki tego typu przypominaj czasy wasalnej zale|no[ci od woli Moskwy i je[li miaByby jeszcze dBugo trwa, to mog si przyczyni do kompletnej ruiny naszego paDstwa. Nieuczciwa konkurencja obcego kapitaBu, nadmiernie wy[rubowane  unijne standardy oraz zmniejszone kwoty produkcyjne wymuszaj na polskich przedsibiorstwach ograniczanie produkcji i zwolnienia pracownikw, a brak ze strony rzdu jakiejkolwiek troski o ochron rodzimego przemysBu, handlu i rolnictwa prowadzi do zupeBnego wyniszczenia gospodarki bdcej podstaw bytu naszego narodu. Bogate kraje Unii Europejskiej w wyniku przejcia kontroli nad naszym rynkiem uratowaBy u siebie miliony miejsc pracy, pozbywajc si nadwy|ek produkcyjnych i zarabiajc ogromne sumy na eksporcie do Polski. Na pocztku transformacji ustrojowej brakowaBo nam kapitaBu na rozwj i niezbdne reformy, a komuni[ci zostawili paDstwo w ruinie i mocno zadBu|one, ale powszechne nawoBywania politykw o otwarcie si na napByw obcego kapitaBu i jak najwiksze udogodnienia do inwestowania w Polsce okazaBy si [lep uliczk. Nasz sytuacj gospodarcz pogorszyBo dodatkowo fatalne i nieracjonalne zarzdzanie krajowym potencjaBem przemysBowym. Najbardziej widocznym tego przykBadem jest bran|a stoczniowa, ktra w czasach, gdy jeszcze istniaBy stocznie cierpiaBa czsto na brak zamwieD, a jednocze[nie paDstwowe przedsibiorstwo, jakim jest P{M, zamawiaBo statki w Chinach. Podobnie jest z  wygaszaniem kopalD, hut i innych zakBadw, poniewa| rzdzcy nie my[lc perspektywicznie i nie majc |adnego planu, reaguj tylko, gdy w jakiej[ bran|y zaistniej trudno[ci. Doprowadzaj j wtedy do szybkiej likwidacji, po to, aby nie ponosi odpowiedzialno[ci za jej funkcjonowanie. W ten sposb marnuje si wielk szans na zwikszenie produkcji oraz obrotw handlowych i to w czasie, gdy na rynkach [wiatowych ro[nie zapotrzebowanie na wgiel, stal i wiele innych produktw. Likwidujc masowo zakBady produkcyjne i wydobywcze obci|a si te| bud|et paDstwa ogromnymi kosztami zwizanymi z zabezpieczeniem socjalnym dla tysicy zwalnianych pracownikw oraz zamienia si Polsk w wiecznego importera. PrzykBadem skrajnej nieodpowiedzialno[ci jest rwnie| zbyt szybkie i Batwe przyjmowanie szkodliwych dla naszej gospodarki rozwizaD, takich jak chocia|by pakiet klimatyczny. Rzd koalicji PO-PSL ulegajc presji Unii i najbogatszych jej  udziaBowcw zmierza do likwidacji wielkiej cz[ci naszego potencjaBu przemysBowego, zamiast wykorzysta du|e zasoby wgla kamiennego i brunatnego do utrzymania niezale|no[ci energetycznej kraju. Dotychczasowa praktyka wskazuje, |e podobnie mo|e by z odkrytymi u nas zasobami gazu Bupkowego, na ktrych (za przyzwoleniem wBadz) kBadzie  Bap zagraniczny kapitaB. W najgorszym przypadku mo|e doj[ do tego, |e bdc posiadaczami bogatych zB| gazu nie bdziemy mieli z nich prawie |adnych korzy[ci, natomiast poniesiemy koszty zwizane z degradacj [rodowiska. Kolejne rzdy przerzucaj odpowiedzialno[ za stan gospodarki na poprzednie ekipy i staraj si ukry prawdziwe przyczyny kryzysu. A tym, co cechuje wszystkich dotychczas rzdzcych jest lekcewa|enie naszych interesw narodowych,  rozpieszczanie obcych koncernw i wrcz pora|ajca spolegliwo[ wobec dyktatu Brukseli. Zbyt du|e koszty funkcjonowania paDstwa, utrzymywanie licznej armii urzdnikw |yjcych kosztem bud|etu oraz wielu nikomu nie potrzebnych instytucji, stanowi wielkie obci|enie dla finansw publicznych. Marnotrawienie pienidzy podatnikw na luksusowe |ycie  elit politycznych oraz wszechobecna korupcja i liczne afery, to znak firmowy ludzi sprawujcych wBadz w Polsce. Jednocze[nie wyciska si wszystko, co tylko mo|na, z polskiego przedsibiorcy i prze[laduje si go coraz wikszym fiskalizmem i biurokracj. Wzrost podatkw po[rednich (VAT i akcyza) oraz minimalnej skBadki na ZUS, ktr na pocztku tego roku podwy|szono o 9,6% do 933,45 zB, stanowi powa|ne obci|enie dla przedsibiorcw i powoduje obni|enie ich konkurencyjno[ci. Dlatego z roku na rok coraz wicej Polakw likwiduje prowadzone przez siebie firmy. Polityka karania wBasnych obywateli za ich aktywno[ gospodarcz i uprzywilejowanie obcych koncernw powoduj, |e zwiksza si szara strefa, ro[nie emigracja i bezrobocie, a w bud|ecie paDstwa brakuje pienidzy na najniezbdniejsze inwestycje i wydatki. Z powy|szych rozwa|aD wynika niezbicie, |e w Polsce istnieje wyrazna potrzeba zmiany filozofii rzdzenia i podej[cia do zagadnieD ekonomicznych oraz lepszego wykorzystania naszego potencjaBu gospodarczego. Pierwsz ofiar nieodpowiedzialnej polityki rzdu padBo polskie rolnictwo, ktre w wyniku nieuzasadnionego d|enia do zmiany struktury gospodarczej kraju upo[ledzono i przeksztaBcono w zbiorowego odbiorc pomocy socjalnej. WBadze paDstwowe realizujc  zalecenia Brukseli doprowadziBy do znacznego ograniczenia rozmiarw produkcji rolnej, co zapocztkowaBo niebezpieczny proces likwidacji naszej samowystarczalno[ci |ywno[ciowej. W dodatku nie wykorzystano okazji na zwikszenie eksportu i poprawienie wynikw zagranicznego bilansu handlowego, co byBoby mo|liwe przy stale rosncym na [wiecie zapotrzebowaniu na |ywno[. Polska jest paDstwem przemysBowo-rolniczym, czy si to komu[ podoba, czy te| nie, a eliminowanie z rynku nabywcw ok. 10% ludno[ci utrzymujcej si z pracy na roli, pozbawia tak|e krajowy przemysB szans na zwikszenie zatrudnienia i obrotw handlowych. Dlatego nale|y jak najszybciej przywrci opBacalno[ produkcji rolnej poprzez ochron krajowego rynku przed zalewem tani, czsto dotowan |ywno[ci z paDstw Unii i innych regionw [wiata. W obecnej dobie spraw hamujc rozwj naszego rolnictwa s rwnie| zbyt niskie limity produkcyjne, ktre czsto nie wystarczaj na zaspokojenie wewntrznego popytu, nie wspominajc nawet o potrzebach eksportowych. Widocznym tego przykBadem jest sytuacja na rynku cukru, ktrego w wyniku zbyt maBych kwot produkcyjnych i zwizanej z tym likwidacji wielu cukrowni jest za maBo (w Polsce brakuje 200-300 tys. ton cukru rocznie, a w caBym regionie blisko 1 mln ton), co zmusza nas do kupowania cukru za granic. Wymuszona likwidacja znacznej cz[ci przemysBu cukrowego spowodowaBa nie tylko zmniejszon poda| tego produktu na krajowym rynku i wzrost jego ceny, ale tak|e podciBa podstawy egzystencji wielu plantatorw burakw cukrowych oraz spowodowaBa spadek zatrudnienia na obszarach i tak wcze[niej dotknitych strukturalnym bezrobociem. Dla porwnania jeszcze w 2001 r. liczb plantatorw szacowano na 107 tys., a produkcja cukru sigaBa 2013 tys. ton, gdy zaledwie 10 lat pzniej pozostaBo jedynie ok. 38 tys. plantatorw, natomiast produkcja cukru spadBa do 1433 tys. ton. Kuriozalna polityka Unii doprowadziBa nawet do tego, |e Krajowa SpBka Cukrowa majca 39% udziaBw w rynku i zysk netto w ubiegBym roku 500 mln zB, aby mogBa si dalej rozwija zmuszona jest inwestowa niebagateln sum ok. 200 mln zB w MoBdawii (rozwa|ane s rwnie| inwestycje na BaBkanach i Ukrainie), gdzie bdzie dawaBa zarobek tamtejszym rolnikom i robotnikom, zamiast tworzy nowe miejsca pracy w Polsce. Kwestia walki z bezrobociem wyglda wrcz tragicznie, poniewa| wedBug najnowszych danych wynosi ono 13,3%, co oznacza, |e bez pracy pozostaje w kraju 2,12 mln Polakw. Nie nale|y si jednak temu dziwi, skoro rzd nie pracuje nad tym, aby rozwija i chroni narodow gospodark, to nie mo|e rwnie| tworzy nowych miejsc pracy. Jak dotychczas podstawow metod na ograniczenie rozmiarw bezrobocia jest  wypychanie z Polski na zagraniczne rynki pracy milionw dobrze wyksztaBconych i wykwalifikowanych mBodych Polakw, ktrzy pomna|aj dobrobyt paDstw zachodnich, gdy jednocze[nie w kraju odczuwa si brak wielu fachowcw z r|nych dziedzin. Podobnym  pomysBem , realizowanym od wielu lat, na zmniejszenie liczby osb zarejestrowanych w  po[redniakach jest zachcanie  [wie|o upieczonych absolwentw szkB [rednich do dalszego studiowania. Nikt si jednak nie przejmuje tym, na jakich kierunkach bd studiowali i czy zwikszy to ich szanse na znalezienie pracy. Dla politykw wa|ne jest tylko to, aby nie zostali oni wpisani do rejestru bezrobotnych, poniewa| miaBoby to zBy wpByw na statystyki i wizerunek rzdu, ktry w ogle nie radzi sobie z tym problemem. Skutkiem takiej bezmy[lnej polityki jest to, |e absolwenci szkB wy|szych stanowi dzisiaj powa|ny odsetek oglnej liczby osb poszukujcych pracy. Kolejnym przykBadem aberracji rzdzcych jest forsowany na siB projekt podniesienia wieku emerytalnego do 67 lat, zarwno dla kobiet jak i m|czyzn, 8:<  >L1122<3z377v<<?@FFVNXNPPɽ}r}jjbbhZoCJaJhr\CJaJh {hCJaJh {CJaJh5CJaJh+h5CJaJh+hCJaJhX\7hzhX\7CJ(aJ(hX\75CJ(aJ(hzhX\75CJ(aJ(hX\7hX\75CJ aJ hX\7hX\75CJaJh?ThX\75CJaJh;5CJaJh(V5CJaJ$:<  6@$*177x<?FKKPVVd$a$gd$a$gdX\7gdX\7$a$gd;PPVVV"VJWNW^lloo|u~u`zjz~~ƀЀ؄JLDR̝ڝ~ȫԫޫptvxz̶룞듅hhX\756CJaJh56CJaJ hD<5hhD<5hD<hCJ aJ h+h6CJaJh&xCJaJUh+h5CJaJh+hNCJaJhCJaJh+hCJaJhN5CJaJ.chocia| pamitam dobrze  homeryczne boje , toczone jeszcze kilka lat temu o to, aby zwikszy zatrudnienie mBodych ludzi poprzez ustanowienie zakazu pracy dla emerytw. Po wej[ciu Polski do Unii zapomniano o tych propozycjach, poniewa| nadarzyBa si okazja do wyekspediowania wielkiej liczby bezrobotnych na Zachd, co doraznie zBagodziBo ten problem. Jednak do[ szybko okazaBo si, |e z takiej mo|liwo[ci skorzystaBo zbyt wielu Polakw (od 1,5 do 2,5 mln) i po prostu zaczBo brakowa rk do pracy, a system ubezpieczeD spoBecznych zaczB si chyli ku upadkowi. Dlatego rzd pospiesznie poszukuje mo|liwo[ci ratunku dla bankrutujcego ZUS-u, midzy innymi zmniejszajc zasiBki pogrzebowe, intensyfikujc kontrol zwolnieD lekarskich i podnoszc skBadk na ubezpieczenie, a ostatnio, jak ju| wcze[niej wspominaBem, majstruje przy wieku uprawniajcym do przej[cia na emerytur. Posunicia tego typu pozbawione s racjonalnych podstaw, poniewa| biorc pod uwag rosnc wci| stop bezrobocia i utrzymujc si na wysokim poziomie emigracj zarobkow nie mog przynie[ pozytywnych efektw. Zmuszanie do dBu|szej aktywno[ci zawodowej starszych ludzi, ktrzy s ju| w du|ej mierze  wypaleni i przez to mniej wydajni w pracy, utrudni natomiast wymian pokoleniow pracownikw oraz utrwali rozmiary bezrobocia i tendencj do emigrowania z kraju. Wyraznie przy tym wida, |e rzdowi chodzi przede wszystkim o zmniejszenie obci|eD finansowych dla systemu ubezpieczeD spoBecznych, poprzez ograniczenie liczby przyszBych beneficjentw, z ktrych znacznie wiksza liczba nie doczeka si emerytury schodzc wcze[niej z  ziemskiego padoBu . Poza tym rzdzcy nie maj wikszej ochoty na ograniczenie rozmiarw emigracji, poniewa| z jednej strony popsuBoby to krajowe statystyki, a z drugiej pozbawiBoby paDstwo wielu miliardw euro przysyBanych przez emigrantw. Piszc niniejszy artykuB staraBem si wyBuszczy najistotniejsze, z mojego punktu widzenia, przyczyny kryzysu gospodarczego w Polsce, ktry wywiera ogromny wpByw na pogBbiajcy si proces rozkBadu naszej paDstwowo[ci i degradacji polskiego spoBeczeDstwa. Jednak|e ta do[ pobie|na analiza byBaby niepeBna, gdybym nie podjB prby zarysowania drg wyj[cia z tak trudnego i niebezpiecznego dla nas poBo|enia. Osobi[cie uwa|am, |e najwa|niejszym warunkiem wydobycia si Polski z kryzysu gospodarczego i zapewnienia naszemu narodowi szans na znaczcy postp cywilizacyjny jest odzyskanie peBnej suwerenno[ci gospodarczej i politycznej, poniewa| tylko w ten sposb mo|emy przywrci paDstwu polskiemu zdolno[ do podejmowania decyzji, ktre s konieczne z punktu widzenia ochrony narodowych interesw i poprawy warunkw bytowych spoBeczeDstwa. Kolejn kwesti jest zabezpieczenie wewntrznego rynku przed nieograniczon ekspansj obcego kapitaBu, co bdzie od nas wymagaBo stoczenia bezwzgldnej walki o krajowy rynek, na ktrym powinien zdecydowanie dominowa polski kapitaB oraz rodzimy przedsibiorca i wytwarzany przez niego produkt. Dopiero wtedy, gdy t walk wygramy, bdziemy mogli zbudowa w oparciu o zaspokajanie potrzeb wBasnego spoBeczeDstwa niezbdne podstawy do rozwoju polskiej gospodarki. Uzyskamy tak|e zdolno[ do zwikszenia eksportu na rynki zagraniczne i znaczcego ograniczenia importu tych towarw, ktre z powodzeniem mo|emy wytwarza w Polsce, co przyczyni si do poprawienia bilansu handlowego oraz zmniejszenia zadBu|enia paDstwa. Jako[ naszego |ycia zale|y bowiem od tego, czy w Polsce zatriumfuje patriotyzm gospodarczy, a Polacy bd popiera rodzime firmy, kupujc w polskich sklepach towary wytwarzane przez naszych pracownikw! Zrzucenie jarzma zale|no[ci od Unii Europejskiej oraz ochrona polskiego rynku, w poBczeniu z odsuniciem od wBadzy szkodliwej  klasy pr|niaczej stworz nam mo|liwo[ci normalnego rozwoju gospodarki i podniesienia standardu |ycia wszystkim Polakom. Trzeba jednak doprowadzi do opodatkowania zagranicznych koncernw i bankw, poniewa| ka|dy, kto czerpie krociowe zyski z dziaBalno[ci prowadzonej w naszym kraju musi rwnie| uczestniczy w finansowaniu polskiego bud|etu. Nale|y tak|e ograniczy obcemu kapitaBowi swobodny transfer zyskw za granic i zapewni lepsz ochron rynku finansowego przed szkodliw dziaBalno[ci midzynarodowych spekulantw. Niezbdnym warunkiem jest rwnie| odrzucenie wszelkich dyrektyw unijnych, ktre godz w |ywotne interesy Polski i prowadz do zubo|enia naszego spoBeczeDstwa. Interesy rodzimej gospodarki bdcej podstaw naszego bytu i gwarantem naszej suwerenno[ci musz by skutecznie chronione. W zwizku z tym, powinni[my zapewni paDstwu polskiemu kontrol nad strategicznymi sektorami przemysBu, ktre s niezbdne dla zabezpieczenia naszych |ywotnych interesw. Kluczowe przedsibiorstwa powinny pozosta w polskich rkach zapewniajc rozwj i zatrudnienie Polakom, natomiast obcy kapitaB mo|e funkcjonowa jedynie z korzy[ci dla naszego kraju, a nie w roli ekonomicznego dyktatora. Czas wreszcie zrozumie, |e dyktat ekonomiczny przeradza si prdzej czy pzniej w dyktat polityczny, poniewa| ekonomii i polityki nie da si rozdzieli. Zwie|ym tego przykBadem s Wgry poddawane silnej presji ze strony Komisji Europejskiej szczutej przez midzynarodowy kapitaB, ktrego interesy naruszyB rzd premiera Viktora Orbna, gdy zadbaB o potrzeby wBasnego spoBeczeDstwa, a nie zagranicznych lichwiarzy. To od nas przede wszystkim zale|y, czy bdziemy |ebra o prac w zachodnich hipermarketach, czy te| bdziemy j mie we wBasnych firmach, z ktrych dziki odpowiedniemu zarzdzaniu mo|emy uzyskiwa niemaBe korzy[ci finansowe.  Polska jest krajem zdolnych, wyksztaBconych i pracowitych ludzi. Posiadamy zasoby naturalne, majtek i przemysB, ktre w wielu dziedzinach s w stanie zaspokaja potrzeby naszego narodu. PoBo|enie geograficzne stwarza nam dogodne warunki do rozwijania tranzytu towarw i midzynarodowej wymiany handlowej . PaDstwo polskie posiada tak|e wystarczajce instrumenty prawne i finansowe dla zapewnienia takich rozwizaD w gospodarce, aby stanowiBy one podstaw dla jej staBego rozwoju i wzrostu zamo|no[ci naszego spoBeczeDstwa. Dysponuje rwnie| znacznymi [rodkami finansowymi wpBywajcymi ka|dego roku do bud|etu, ktre odpowiednio u|yte mog stanowi koBo zamachowe narodowej gospodarki. Aby zapewni nam zdrowy rozwj ekonomiczny konieczna jest tylko dobra wola rzdzcych, a sBu|y temu mo|e rwnie| uzasadniony interwencjonizm i regulacja przez wBadze paDstwowe procesw zachodzcych w gospodarce oraz zwikszenie inwestycji publicznych. Pomocnym mo|e by te| szeroki rozwj tzw. inicjatywy prywatnej i wzrost znaczenia polskiego kapitaBu w krajowej gospodarce. Dlatego powinni[my d|y do jak najszerszego upowszechnienia wBasno[ci i stworzenia mo|liwie najwikszej liczby warsztatw pracy, czemu paDstwo powinno sprzyja zapewniajc dogodne warunki prawne i kredytowe, a tak|e chronic rodzime przedsibiorstwa przed nieuczciw konkurencj obcego kapitaBu. PaDstwo powinno efektywniej wspiera rozwj zatrudnienia i przedsibiorczo[ci w[rd Polakw oraz lepiej promowa produkty wytwarzane przez rodzime firmy, poniewa| jak dotd zainteresowanie rzdu sprowadzaBo si jedynie do uprawiania kosztownej propagandy i mno|enia barier biurokratycznych. W naszej sytuacji jakiekolwiek dziaBania naprawcze, je[li maj by skuteczne, to musz i[ w parze z ograniczeniem deficytu finansw publicznych poprzez radykalne zmniejszenie kosztw funkcjonowania naszego paDstwa. Wymaga to przede wszystkim racjonalizacji i surowej kontroli wszelkich wydatkw dokonywanych z kasy paDstwowej oraz rezygnacji z finansowania luksusowego |ycia  elit politycznych. Trzeba rwnie| zlikwidowa sejmiki wojewdzkie i powiaty oraz wszelkie zbdne instytucje i agencje rzdowe, a tak|e zmniejszy liczb urzdnikw, parlamentarzystw i radnych. Ograniczenie biurokracji poBczone z uproszczeniem procedur przyniesie paDstwu wielkie oszczdno[ci i jednocze[nie zmniejszy rozmiary marnotrawstwa i niegospodarno[ci. Poza tym nale|y jak najszybciej zlikwidowa zagraniczne misje wojskowe, poniewa| ich utrzymanie przekracza mo|liwo[ci naszego bud|etu. Zaoszczdzone w ten sposb [rodki bdzie mo|na przeznaczy na cele spoBecznie u|yteczne oraz niezbdne inwestycje (np. na budow waBw przeciwpowodziowych). Dobrym sposobem na poprawienie koniunktury gospodarczej jest rwnie| zwikszenie popytu wewntrznego, ale jego warunkiem jest bardziej sprawiedliwy podziaB dochodu narodowego, tak, aby jak najszersze rzesze Polakw mogBy korzysta z owocw swojej pracy. Walczc bowiem z kryzysem nie mo|na przerzuca wszystkich wi|cych si z tym ci|arw na barki spoBeczeDstwa, a rzdzcy powinni zacz oszczdno[ci w pierwszej kolejno[ci od siebie. Alternatyw dla proponowanych dziaBaD jest dalszy proces zawBaszczenia naszej gospodarki przez zagraniczny kapitaB i jeszcze wiksze uzale|nienie Polski od obcych wpByww, ktrego konsekwencj bdzie nieograniczony wypByw kapitaBu poza granice naszego kraju i cigBy spadek dochodw bud|etowych, a tak|e zwizana z tym zapa[ finansw publicznych oraz narastajca niewydolno[ paDstwa. Towarzyszy temu bdzie pogBbiajce si zubo|enie wikszo[ci spoBeczeDstwa oraz nieograniczone bogacenie si skorumpowanych politykw i pazernych biznesmenw, co w konsekwencji doprowadzi do podcicia podstaw funkcjonowania polskiej paDstwowo[ci. Zdaj sobie spraw z tego, |e w niniejszym artykule nie wyczerpaBem zBo|onej materii stosunkw gospodarczych panujcych w naszym kraju, ale mam nadziej, |e mj gBos w dyskusji przyczyni si w jakiej[ mierze do przeBamania obowizujcych dotychczas dogmatw i stereotypw. Poza tym, od wielu lat towarzyszy mi prze[wiadczenie, |e je[li kiedykolwiek obz narodowy ma mie szans na przejcie wBadzy w Polsce, to musi wreszcie zwrci baczniejsz uwag na kwestie spoBeczne i gospodarcze, ktre obecnie najbardziej nurtuj polskie spoBeczeDstwo. ArtykuB ukazaB si w tygodniku  My[l Polska z 8-15 kwietnia 2012, s. 8-9. dll(s`zƀڄ܄FΝ~ȫԫtvz$]^a$gd$a$gdD<$]^a$gd $]a$gd $ a$gd$a$gd21h:pD<. A!n"n#7$n% j 666666666vvvvvvvvv666666>6666666666666666666666666666666666666666666666666hH6666666666666666666666666666666666666666666666666666666666666666662 0@P`p2( 0@P`p 0@P`p 0@P`p 0@P`p 0@P`p 0@P`p8XV~ OJPJQJ_HmHnHsHtHP`P X\7Normalny$CJOJPJQJ_HaJmHsHtHJA J Domy[lna czcionka akapituPiP 0 Standardowy4 l4a ,k , 0 Bez listy X`X X\7 Bez odstpw$CJOJPJQJ_HaJmHsHtHPK![Content_Types].xmlj0Eжr(΢Iw},-j4 wP-t#bΙ{UTU^hd}㨫)*1P' ^W0)T9<l#$yi};~@(Hu* Dנz/0ǰ $ X3aZ,D0j~3߶b~i>3\`?/[G\!-Rk.sԻ..a濭?PK!֧6 _rels/.relsj0 }Q%v/C/}(h"O = C?hv=Ʌ%[xp{۵_Pѣ<1H0ORBdJE4b$q_6LR7`0̞O,En7Lib/SeеPK!kytheme/theme/themeManager.xml M @}w7c(EbˮCAǠҟ7՛K Y, e.|,H,lxɴIsQ}#Ր ֵ+!,^$j=GW)E+& 8PK!RY7mtheme/theme/theme1.xmlYMoE#F{oc'vGuرHF[x=ޝzvg53NjHH8PTj%.H 3kT\}yg CDHfP\ IC>i n$N4)߻UL>JeKK2e,/nEހbFZ͹ #ζKk_9 adZĈꔔK=.xMfdC6Nb-켱K\X" T30P's~Stу>G%M.O"Mry8E?ԥL#SCߜbGӣE|Eʀ'<{(Z"y'N<.Ev,I A6Nv&t"-=1c8U8")QHcBJK] .H0-uIlm2-fjqVf9P('suXmd)̪eY(G]Y䀰zoP nI xy "=kk|l1Q~6M%7_ǬZQ yٿ jmZx^(Q\gQ>BANT~jCoEA3d]dm2iVֵ褽Vl<s,>gÙ/ΫŋtvavDWCd(, ~{-0%M2&a: _PK! ѐ'theme/theme/_rels/themeManager.xml.relsM 0wooӺ&݈Э5 6?$Q ,.aic21h:qm@RN;d`o7gK(M&$R(.1r'JЊT8V"AȻHu}|$b{P8g/]QAsم(#L[PK-![Content_Types].xmlPK-!֧6 +_rels/.relsPK-!kytheme/theme/themeManager.xmlPK-!RY7mtheme/theme/theme1.xmlPK-! ѐ' theme/theme/_rels/themeManager.xml.relsPK] N Pz,.dz-WT  # AA@0(  B S  ? N NN N D<!2X\7si;N {(V&xZor\NN@   ('Nhh@h^UnknownG*Ax Times New Roman5Symbol3. *Cx Arial7.@CalibriACambria Math"{G{GE C(E C(!n70NN3HX  $PX\72!xxWojciech PodjackiJustynaOh+'0$ px   Wojciech PodjackiNormalJustyna2Microsoft Office Word@F#@μ[@μ[E C՜.+,0 hp  Liga Obrony Suwerennoci(N  Tytu  !"#$%&'()*+,-./0123456789:;<=>?@ABCDEFGHIJKLMNOPQRSTUVWXZ[\]^_`bcdefghijklmopqrstuwxyz{|}Root Entry FmData Y1TableaWordDocument4SummaryInformation(nDocumentSummaryInformation8vCompObj  F0Dokument programu Microsoft Office Word 972003 MSWordDocWord.Document.89q