ࡱ> =?<+bjbj4,`   0$PF!7777777pؔ70 78(8778K477 8 :(VIII.13.748) Przemwienie z okazji XVIII Walnego Zebrania Unii StowarzyszeD i Organizacji Polskich Ameryki AaciDskiej Redaktor Lech Z. Niekrasz 23 lipca 2013 Wielko[ i rang czBowieka wyznaczaj dwa gBwne kryteria, a to dokonania |yciowe oraz- cho zabrzmi to paradoksalnie- antagoni[ci i wrogowie. W przypadku Jana KobylaDskiego sprawa jest wicej ni| klarowna. Przed kilkoma laty zadaBem na Bamach  My[li Polskiej pytanie:  Kim jest wic Kan KobylaDski? I sam sobie na nie odpowiedziaBem:  Jako twrca USOPAA jest niekwestionowanym liderem Polonii latynoamerykaDskiej oraz animatorem jedno[ci polonii w skali [wiata, jest obroDc wiary katolickiej i narodowych tradycji; jest fundatorem ko[cioBw, pomnikw i innych obiektw, ktre maj za[wiadcza o polsko[ci emigracji latynoamerykaDskiej; jest promotorem dziaBaD na rzecz przyznania |ywioBowi polskiemu rangi podmiotowo[ci w kraju osiedlenia; jest sponsorem i opiekunem zespoBw i chrw ludowych; jest wreszcie obroDc godno[ci i honoru narodu polskiego, czym naraziB si polako|ercom wszelakiej ma[ci. I to jest nie do wybaczenia, panie KobylaDski! Kt| taki ma to wszystko Janowi KobylaDskiemu za zBe? Maj mu to za zBe wBa[nie polako|ercy, jakich nie brak w kraju i na [wiecie, albowiem w dokonaniach tego patriotycznego Polonusa odbija si- niczym w krzywym zwierciadle- nico[, by nie rzec nikczemno[ ich dokonaD, do ktrych zostali zreszt powoBani. Niczego innego nie nale|y wszak|e od nich oczekiwa tym bardziej, |e ten Polonus nie ogranicza si do promowania polsko[ci na gruncie latynoamerykaDskim, lecz pozwala sobie na analiz coraz gorszej sytuacji Starego Kraju i formuBowanie na podstawie tej analizy wBasnych wnioskw i postulatw. Dotycz one takich fundamentalnych kwestii, jak ochrona |ycia ludzkiego od poczcia do naturalnej [mierci w sytuacji postpujcej zapa[ci demograficznej; jak uzdrowienie dziedziczonego po PRL-u chorego systemu wymiaru spra & ( F $(#++xvxxj[hpX~h,CJOJQJaJh,CJOJQJaJUhsCJOJQJaJhpX~CJOJQJaJhPhxy5CJOJQJaJhPhpX~5CJOJQJaJhPhP5CJOJQJaJhPCJOJQJaJhPB*CJOJQJaJph%hhB*CJOJQJaJphhB*CJOJQJaJphx( D F XP(#:'(*+$a$gds$a$gdP$a$gdwiedliwo[ci; jak zaprzestanie militarnego wspierania awanturniczych wojen na Bliskim Wschodzie i dalej w Azji; jak zdecydowane odrzucenie przez rzd |ydowskich |daD wypBaty gigantycznych haraczy; jak wreszcie- i to wydaje si by clou- oczyszczenie dyplomacji polskiej z elementw poststalinowskich dziaBajcych tak dzisiaj jak i wczoraj na szkod narodu i paDstwa polskiego. I to jest nie do wybaczenia, Panie KobylaDski! Nade wszystko jednak Polonus z Montevideo zasBu|yB sobie na potpienie za swj antysemityzm, ktry posBu|yB sdom III RP za podstaw oddalenia pozww przeciw oszczercom medialnym i dyplomatycznym mimo, |e Jan KobylaDski mwi otwarcie o tym, o czym wszyscy w Polsce i poza Polsk doskonale wiedz. {aden sd atoli ani jakikolwiek inny organ wBadzy nie dostrzega plenicego si antypolonizmu, ktrego zrdBem s jawni renegaci w kraju, a na [wiecie |ydostwo dybice na polski majtek narodowy. Znamienne, |e dekorowany wcze[niej przez rzdy III RP za utrwalanie polsko[ci na kontynencie latynoamerykaDskim Polonus z Montevideo zostaB z dnia na dzieD obwoBany antysemit. Za co? Za to, |e stanB zdecydowanie po stronie prezesa Kongresu Polonii AmerykaDskiej, Edwarda Moskala, ktry dziaBajc w obronie polskiego interesu narodowego poddaB ostrej krytyce d|enia nowojorskiego lobby |ydowskiego do obrabowania Polski w biaBy dzieD. I obaj zostali politycznie wyklci przez rzd III RP! Oczywi[cie, za antysemityzm. Oto czym r|ni si Jan KobylaDski, ktry pozostawi po sobie trwaBe dokonania na rzecz nie tylko Polonii LatynoamerykaDskiej, od swoich antagonistw i wrogw w osobach marszaBka senatu, ministrw spraw zagranicznych i sprawiedliwo[ci oraz innych wysokich dygnitarzy wa|nych instytucji rzdowych, ambasadorw i dziesitkw dziennikarzy uprawiajcych pBatny bandytyzm medialny. Nie ma si jednak czemu dziwi: taka jest ju| III RP, ktrej sol w oku s tacy Polonusi, jak twrca i prezes Unii StowarzyszeD i Organizacji Polskich Ameryki AaciDskiej Jan KobylaDski. 21h:pxy. A!"#$% j 666666666vvvvvvvvv666666>6666666666666666666666666666666666666666666666666hH6666666666666666666666666666666666666666666666666666666666666666662 0@P`p2( 0@P`p 0@P`p 0@P`p 0@P`p 0@P`p 0@P`p8XV~ OJPJQJ_HmHnHsHtHN`N xyNormalny dCJ_HaJmHsHtH JA J Domy[lna czcionka akapituPiP 0 Standardowy4 l4a ,k , 0 Bez listy PK![Content_Types].xmlj0Eжr(΢Iw},-j4 wP-t#bΙ{UTU^hd}㨫)*1P' ^W0)T9<l#$yi};~@(Hu* Dנz/0ǰ $ X3aZ,D0j~3߶b~i>3\`?/[G\!-Rk.sԻ..a濭?PK!֧6 _rels/.relsj0 }Q%v/C/}(h"O = C?hv=Ʌ%[xp{۵_Pѣ<1H0ORBdJE4b$q_6LR7`0̞O,En7Lib/SeеPK!kytheme/theme/themeManager.xml M @}w7c(EbˮCAǠҟ7՛K Y, e.|,H,lxɴIsQ}#Ր ֵ+!,^$j=GW)E+& 8PK!RY7mtheme/theme/theme1.xmlYMoE#F{oc'vGuرHF[x=ޝzvg53NjHH8PTj%.H 3kT\}yg CDHfP\ IC>i n$N4)߻UL>JeKK2e,/nEހbFZ͹ #ζKk_9 adZĈꔔK=.xMfdC6Nb-켱K\X" T30P's~Stу>G%M.O"Mry8E?ԥL#SCߜbGӣE|Eʀ'<{(Z"y'N<.Ev,I A6Nv&t"-=1c8U8")QHcBJK] .H0-uIlm2-fjqVf9P('suXmd)̪eY(G]Y䀰zoP nI xy "=kk|l1Q~6M%7_ǬZQ yٿ jmZx^(Q\gQ>BANT~jCoEA3d]dm2iVֵ褽Vl<s,>gÙ/ΫŋtvavDWCd(, ~{-0%M2&a: _PK! ѐ'theme/theme/_rels/themeManager.xml.relsM 0wooӺ&݈Э5 6?$Q ,.aic21h:qm@RN;d`o7gK(M&$R(.1r'JЊT8V"AȻHu}|$b{P8g/]QAsم(#L[PK-![Content_Types].xmlPK-!֧6 +_rels/.relsPK-!kytheme/theme/themeManager.xmlPK-!RY7mtheme/theme/theme1.xmlPK-! ѐ' theme/theme/_rels/themeManager.xml.relsPK] ` ,+ + 8@0(  B S  ? bzb.GRoot Entry Fؔ@Data 1Table8WordDocument4,SummaryInformation(,DocumentSummaryInformation84CompObj  F0Dokument programu Microsoft Office Word 972003 MSWordDocWord.Document.89q