ࡱ> LNKDbjbj.Hxxd *     $"!      {-Xy0*V.VLVi  *V :USOPAA informuje, i| rozsyBa teksty r|nych autorw, tak  z pierwszej rki jak i przedruki, traktujce o najistotniejszych problemach Polski i Zwiata. Kluczem doboru tre[ci, nie jest zgodno[ pogldw Autorw publikacji z pogldami USOPAA, lecz decyduje imperatyw wa|no[ci tematu. Pogldy prezentowane przez Autorw tekstw, nie zawsze podzielamy. Uznajc jednak, |e wszelka wymiana pogldw i wiedzy, jest po|yteczna dla |ycia publicznego - prezentujemy nawet kontrowersyjne opinie, pozostawiajc naszym czytelnikom ich osd. (VIII.12.048) Najpobo|niejszemu senatorowi - pro memoriaB ArtykuB " specjalnie dla www.michalkiewicz.pl " 10 sierpnia 2012  Jaki taki kundys krzepki ani dbaB o te zaczepki. Psu nie honor bi si z kotem. Co mu po tem? - pisaB poeta. Wychodzc z tego zaBo|enia z zasady nie odpowiadam na zaczepki ze strony rozmaitych Zasrancen, prezentujcych si z reguBy w charakterze  prawdziwych patriotw , najcz[ciej zreszt anonimowych. To jest, mwic nawiasem, ciekawy problem, |e akurat  prawdziwi patrioci uwa|aj, i| powinni zachowywa anonimowo[. Przekonanie o tej anonimowo[ci jest zreszt straszliwym zBudzeniem, bo trzeba nam wszystkim wiedzie, |e je[li ju| kto[ instaluje sobie w domu telewizor, komputer, laptop, czy wreszcie - telefon komrkowy - to zaprasza do mieszkania szpiega. PrzekonaBem si o tym ju| co najmniej 10 lat temu, kiedy to mj domowy komputer przez kilka nocy z rzdu samoczynnie si wBczaB, a potem nad ranem - samoczynnie wyBczaB. Znawca przedmiotu, ktrego poprosiBem o wyja[nienie tego zagadkowego fenomenu, powiedziaB mi, |e nie ma w tym niczego zagadkowego; po prostu tajne sBu|by sprawdzaj w ten sposb zawarto[ twardego dysku. W takiej sytuacji [rodowisko  prawdziwych patriotw musi by wobec patriotw faBszywych caBkowicie transparentne, a te dziecinne prby zachowywania minimum konspiracyjnego s ju| tylko wzruszajce. Wreszcie ostatnio rozmawiaBem z pewnym puBkownikiem w stanie spoczynku (le colonel retraite), zajmujcym si nadal naukowo technikami inwigilacji. Na podstawie tego, co mi powiedziaB o tych sposobach, a zwBaszcza - o skali ich zastosowania, utwierdziBem si w prze[wiadczeniu o caBkowitej fasadowo[ci demokracji politycznej nie tylko w naszym nieszcz[liwym kraju - ale wszdzie. W takiej sytuacji powinienem traktowa UmiBowanych Przywdcw ze szczegln pogard, bo mamy dwie mo|liwo[ci: albo s durniami, sdzcymi, i| naprawd sprawuj wBadz, albo cynikami, ktrzy za udawanie UmiBowanych Przywdcw dostaj od okupantw naszego nieszcz[liwego kraju jurgielt w postaci tak zwanych  diet - poselskich lub senatorskich. Jednak czBowiekowi o pogodnym usposobieniu trudno wytrwa w takich, skdind caBkowicie sBusznych postanowieniach, wic kiedy przeczytaBem, |e najpobo|niejszy senator III Rzeczypospolitej, Jan Filip Libicki sugeruje mi, |e to tylko  traumy mBodo[ci powracaj  u kresu |ycia , postanowiBem mimo wszystko si do tego ustosunkowa. Ju| mniejsza o to, skd najpobo|niejszy senator wie, |e znajduj si  u kresu |ycia . W kontek[cie ostatnich dokonaD w naszym nieszcz[liwym kraju  zbiorowego samobjcy , brzmi to troch zagadkowo, ale uprzejmie zakBadam, |e najpobo|niejszy senator Jan Filip Libicki nic konkretnego nie wie, a tylko w ten sposb prbuje przyda sobie powagi. Chodzi konkretnie o to, |e najpobo|niejszy pan senator uwa|" > @ B B"(DUhePhhePhhePh5CJ$aJ$hy5CJ$aJ$hmfhyCJaJhyCJaJhyhyCJaJ " @ B & ( * qh````````$a$gdePh ]gdyzkd$$Ifl]$\% t 6`H0\%644 lap yty$$H&`#$/Ifa$gdy a, i| wprawdzie z czasw, gdy pracowaBem w  Zielonym Sztandarze i rosyjskiej agencji prasowej  Nowosti , mogBo mi si utrwali prze[wiadczenie o funkcjonowaniu  sBynnej razwiedki , ale uspokaja mnie, |e  te czasy ju| od dawna s histori . Wprawdzie najpobo|niejszy pan senator nie wyraziB tego expressis verbis, ale odniosBem wra|enie, i| wypominajc mi prac w  Zielonym Sztandarze oraz agencji  Nowosti , z ktr rzeczywi[cie wspBpracowaBem przy tBumaczeniu publikacji z rosyjskiej prasy, zaprasza mnie do jakiej[ polemiki na temat r|nicy Bajdactwa midzy nami. Poniewa| senator Jan Filip Libicki urodziB si zaledwie rok wcze[niej przed rozpoczciem przez mnie pracy w  Zielonym Sztandarze , takie zajcie mo|e wydawa mu si szalenie traumatyczne. Na nauk nigdy nie jest za pzno, tedy w czynie spoBecznym informuj najpobo|niejszego pana senatora, |e z t traum zdecydowanie przesadza. Podjcie pracy w  Zielonym Sztandarze wcale nie musiaBo si Bczy z podjciem wspBpracy z SB w charakterze tajnego wspBpracownika. Zreszt - wystarczyBoby, gdyby najpobo|niejszy pan senator Jan Filip Libicki w swoim czasie zapytaB o to wBasnego ojca, ktry z pewno[ci dostarczyBby mu w tej mierze wiarygodnych i wyczerpujcych informacji. SB - owszem - zainteresowaBa si mn - ale dopiero w roku 1978 - w rok po przystpieniu przeze mnie do konspiracji w Ruchu Obrony Praw CzBowieka i Obywatela i podjciu wspBpracy z agencj prasow  Nowosti - zakBadajc mi  spraw operacyjnego rozpracowania pod kryptonimem  sten , a dwa lata pzniej - drug pod kryptonimem  SAM . W ramach tej pierwszej sprawy SB nie tylko zadaniowaBa czterech zwerbowanych wcze[niej tajnych wspBpracownikw, ale zwerbowaBa dodatkowych czterech - oczywi[cie  bez ich wiedzy i zgody . Nawiasem mwic, je[li chodzi o konfidentw, ktrzy skBadali na mnie meldunki, mog uwa|a si za prawdziwego arystokrat, jako |e w kilku tomach dokumentw, jakie otrzymaBem z IPN, znalazBem meldunek TW  Cichego z Londynu -  cichociemnego , majora Armii Krajowej, ktry w zasadzie byB zadaniowany na penetrowanie [rodowiska Rzdu Rzeczypospolitej na Uchodzstwie, ale skorzystaB z nadarzajcej si okazji, by zakablowa rwnie| mnie. Wspominam o tym gwoli przestrogi, |e ani urodzenie z bBkitnych jelit, ani ostentacyjna pobo|no[, ani heroiczny |yciorys, ani przynale|no[ do r|nych czcigodnych organizacji, ani reputacja autorytetu moralnego, nie immunizuje nikogo od tak zwanych  wstydliwych zaktkw . Mj przyjaciel z ROPCiO Emil Morgiewicz radziB w swoim czasie koledze najpobo|niejszego senatora Jana Filipa Libickiego z ZCh-N, a obecnie PO, panu prof. Stefanowi NiesioBowskiemu, |eby zachowaB  wicej pokory . Zwite sBowa! Tymczasem w miar postpujcej degrengolady naszej mBodej demokracji i tworzcych j UmiBowanych Przywdcw, spieraj si oni ju| wyBcznie o r|nic Bajdactwa. Znakomit ilustracj takiego podej[cia polemicznego jest publikacja kole|anki najpobo|niejszego senatora RP Jana Filipa Libickiego, pani And|eliki Mo|d|anowskiej z PSL, w  Rzeczpospolitej . Twierdzi tam ona, |e o nepotyzm i dojenie Rzeczypospolitej media obwiniaj tylko PSL, podczas gdy inne partie te| doj. To oczywi[cie oczywista oczywisto[. Od siebie dodam, |e nie tylko partie, ale rwnie| UmiBowani Przywdcy, w[rd ktrych zauwa|am rwnie| najpobo|niejszego senatora Rzeczypospolitej Jana Filipa Libickiego. Wic chocia| rozumiem, |e consuetudo est altera natura, ale na tej pBaszczyznie Bczno[ci z najpobo|niejszym senatorem Janem Filipem Libickim nawiza nie mog, bo wydaje mi si ona sprzeczna ze wszelkimi wyobra|eniami o zdolno[ci honorowej. StanisBaw Michalkiewicz t,v,55= =RDTDDDgdePh$a$gdePh ,1h. A!"#$% $$If!vh5\%#v\%:V l] t 6`H0\%65\%/ /  p yty^ 2 0@P`p2( 0@P`p 0@P`p 0@P`p 0@P`p 0@P`p 0@P`p8XV~_HmHnHsHtHD`D NormalnyCJ_HaJmHsHtH JA J Domy[lna czcionka akapituPi@P  Standardowy4 l4a ,k , Bez listy PK![Content_Types].xmlj0Eжr(΢Iw},-j4 wP-t#bΙ{UTU^hd}㨫)*1P' ^W0)T9<l#$yi};~@(Hu* Dנz/0ǰ $ X3aZ,D0j~3߶b~i>3\`?/[G\!-Rk.sԻ..a濭?PK!֧6 _rels/.relsj0 }Q%v/C/}(h"O = C?hv=Ʌ%[xp{۵_Pѣ<1H0ORBdJE4b$q_6LR7`0̞O,En7Lib/SeеPK!kytheme/theme/themeManager.xml M @}w7c(EbˮCAǠҟ7՛K Y, e.|,H,lxɴIsQ}#Ր ֵ+!,^$j=GW)E+& 8PK!RY7mtheme/theme/theme1.xmlYMoE#F{oc'vGuرHF[x=ޝzvg53NjHH8PTj%.H 3kT\}yg CDHfP\ IC>i n$N4)߻UL>JeKK2e,/nEހbFZ͹ #ζKk_9 adZĈꔔK=.xMfdC6Nb-켱K\X" T30P's~Stу>G%M.O"Mry8E?ԥL#SCߜbGӣE|Eʀ'<{(Z"y'N<.Ev,I A6Nv&t"-=1c8U8")QHcBJK] .H0-uIlm2-fjqVf9P('suXmd)̪eY(G]Y䀰zoP nI xy "=kk|l1Q~6M%7_ǬZQ yٿ jmZx^(Q\gQ>BANT~jCoEA3d]dm2iVֵ褽Vl<s,>gÙ/ΫŋtvavDWCd(, ~{-0%M2&a: _PK! ѐ'theme/theme/_rels/themeManager.xml.relsM 0wooӺ&݈Э5 6?$Q ,.aic21h:qm@RN;d`o7gK(M&$R(.1r'JЊT8V"AȻHu}|$b{P8g/]QAsم(#L[PK-![Content_Types].xmlPK-!֧6 +_rels/.relsPK-!kytheme/theme/themeManager.xmlPK-!RY7mtheme/theme/theme1.xmlPK-! ѐ' theme/theme/_rels/themeManager.xml.relsPK] dHDD#8@0(  B S  ?Xa SYu'2GLq{|fNKcf!fA;Tn[<=A;T{u{un[<yePhdf@ @{! dpp(UnknownG*Ax Times New Roman5Symbol3. *Cx ArialACambria Math"qj'j'{ 2{ 2!24WW3HP ?ePh2!xx+Najpobo|niejszemu senatorowi - pro memoriaBXPJustynaOh+'0Px    $08@H,Najpoboniejszemu senatorowi - pro memoriaXPNormalJustyna2Microsoft Office Word@G@Xy@Xy{՜.+,0\ hp|  $2 W ,Najpoboniejszemu senatorowi - pro memoria,Najpoboniejszemu senatorowi - pro memoria TytuTtulo  !"#$&'()*+,./0123456789:<=>?@ABDEFGHIJMRoot Entry F@JWXyOData %1Table-VWordDocument.HSummaryInformation(;DocumentSummaryInformation8CCompObj  F0Dokument programu Microsoft Office Word 972003 MSWordDocWord.Document.89q