ࡱ> ~bjbj4xxL088888$xFQ88`888~}<1"v0SR0 :USOPAA informuje, i| rozsyBa teksty r|nych autorw, tak  z pierwszej rki jak i przedruki, traktujce o najistotniejszych problemach Polski i Zwiata. Kluczem doboru tre[ci, nie jest zgodno[ pogldw Autorw publikacji z pogldami USOPAA, lecz decyduje imperatyw wa|no[ci tematu. Pogldy prezentowane przez Autorw tekstw, nie zawsze podzielamy. Uznajc jednak, |e wszelka wymiana pogldw i wiedzy, jest po|yteczna dla |ycia publicznego - prezentujemy nawet kontrowersyjne opinie, pozostawiajc naszym czytelnikom ich osd. (V.12.063) Homilia wygBoszona w Bazylice Zwitego Krzy|a w Warszawie podczas obchodw Zwita Uniwersytetu KardynaBa Stefana WyszyDskiego 27 maja 2012 roku Ks. abp. SBawoj Leszek GBdz Metropolita GdaDski "Przybdz Duchu Zwity Spu[ z niebiosw wzity ZwiatBa Twego strumieD" Magnificencjo Ksi|e Rektorze i Dostojny Senacie Uniwersytetu KardynaBa Stefana WyszyDskiego! Wsplnoto uniwersytecka zgromadzona na Eucharystii w Bazylice Zwitokrzyskiej! Drodzy uczestnicy Mszy [witej radiowej, ktrzy dzi[ w sposb szczeglny otwieracie swe serca na Ducha Prawdy! Prze|ywamy Uroczysto[ ZesBania Ducha Zwitego. WypeBnienie i zakoDczenie Zwit Paschalnych. DzieD teofanii - objawienia si trzeciej Osoby Trjcy Zwitej, ktra z Ojcem i Synem wsplnie odbiera uwielbienie i chwaB. Jego [wiadkami byli uczniowie Jezusa zgromadzeni w Wieczerniku Jerozolimskim. "SpadB z nieba szum, jakby uderzenie gwaBtownego wiatru, i napeBniB caBy dom w ktrym przebywali" (Dz 2,2). Ten, ktrego nadej[cie zapowiedziaB Zbawiciel, przynisB "prawo Ducha, ktry daje |ycie w Jezusie Chrystusie" (Rz 8,2), wyzwala "spod prawa grzechu i [mierci" (Rz 8, 2). Duch Ojca i Syna posBany zostaje -- by pomaga nam w rozpoznaniu " jedynego prawdziwego Boga oraz Tego, ktrego posBaB, Jezusa Chrystusa" (J 17, 3). Duch Zwity zstpujc na zgromadzenie ApostoBw w Wieczerniku Jerozolimskim staB si |yciodajnym pocztkiem Ko[cioBa. PosBany zostaB po to, "aby Ko[ciB ustawicznie u[wicaB i aby w ten sposb wierzcy mieli przez Chrystusa w jednym Duchu dostp do Ojca (por. Ef 2,18)" (Lumen gentium, n.4). I. Spotkanie w wieczerniku Uniwersytetu KardynaBa Stefana WyszyDskiego . W uroczysto[ ZesBania Ducha Zwitego, ktrego sBawimy w sekwencji mszalnej, jako "ZwiatBo[ sumieD", do Bazyliki Zwitokrzyskiej przyszBa na modlitw wsplnota Uniwersytetu KardynaBa Stefana WyszyDskiego. Wsplnota profesorw, wykBadowcw, pracownikw administracyjnych, studentw - universitas magistrorum et studentium. Jest dzieBem ludzi, ale tak|e darem Ducha Zwitego. To On, "ZwiatBo[ naj[witsza", t wsplnot uzdalnia, pobudza jej pragnienia, ogniskuje my[li, rozpala serca, dynamizuje dziaBania, z ktrych ten uniwersytet wyrsB, rozwija si i coraz skuteczniej funkcjonuje. W dniu Zielonych Zwitek pragniecie wasze dzieBo - ktre trwa - wBczy w odkupieDcz ofiar Nauczyciela Prawdy. Wyzna - dziki inspirujcej mocy Ducha Zwitego - |e "Panem jest Jezus" o czym mwi w drugim czytaniu [w. PaweB ApostoB. Spotkanie z Chrystusem Eucharystycznym pragniecie prze|y w duchu wdziczno[ci za doznane Baski, za bogate i wielostronne dobro, ktre ka|dego dnia staje si udziaBem tych wszystkich, ktrzy w tej uczelni nauczaj i studiuj. Dobro, ktrego nie chowa si pod korcem. Przeciwnie, niesie ku innym, aby je spo|ytkowa, pomno|y, zaszczepi, przekaza. Bowiem ci, ktrzy dzi[ tu przyszli - wsplnota Uniwersytetu KardynaBa Stefana WyszyDskiego - s uczniami Chrystusa. Uczestnikami tego rozesBania o ktrym mwi dzi[ Ewangelia, przywoBujc godzin, kiedy ZmartwychwstaBy Pana stanB po[rd swoich uczniw. PrzynisB im dar Ducha Zwitego: "Pokj wam! Jak Ojciec Mnie posBaB, tak i Ja was posyBam"(J 20,21). PosyBam, aby[cie byli moimi [wiadkami. Dawanie tego [wiadectwa nigdy nie ustaje. SBowa Chrystusa rozbrzmiewaj w r|nych wieczernikach [wiata. Tak|e w wieczerniku Uniwersytetu KardynaBa Stefana WyszyDskiego. Chcemy umocni si darami Ducha Zwitego, ktre docieraj do "serc wierzcych wntrza", wypowiedzie swoj ufno[ i wdziczno[ za "siedmiorakie dary", ktrymi nas Obdziela.Jest to tak|e dzieD szczeglny dla waszego Uniwersytetu. Wigilia dorocznego [wita Uczelni. Powracacie tego dnia do swego Patrona  Stefana KardynaBa WyszyDskiego, Prymasa Polski. A to imi zobowizuje! A to imi wiele znaczy! II. "Wszystko postawiBem na Maryj" UmiBowani! Jutro minie 31 rocznica odej[cia KardynaBa Stefana WyszyDskiego do Pana. Pamitny dzieD tamtego, rwnie pamitnego maja 1981 roku. Zbrodniczy zamach na Ojca Zwitego Jana PawBa II na placu Zwitego Piotra. Via dolorosa [miertelnie chorego Ksidza Prymasa. Ich przejmujca, ostania rozmowa telefoniczna... Poruszajca katecheza, jakiej udzieliB umierajcy Prymasa o przechodzeniu z |ycia doczesnego do |ycia wiecznego. StanBa trumna KardynaBa Prymasa na wczesnym placu Zwycistwa, tam, gdzie przed dwoma laty Ojciec Zwity Jan PaweB II woBaB o nadej[cie Ducha, aby odnowiB oblicze polskiej ziemi. PrzyjBa Jego doczesne szcztki na wieczne odpocznienie Archikatedra ZwitojaDska, ktr dzwignB z wojennych gruzw. Szaniec wiary i zrdBo duchowych siB Stolicy. Prymas Tysiclecia. Takim mianem poczto szybko okre[la zmarBego Prymasa Polski. Opatrzno[ciowy M|. Dar Ducha Zwitego dla Ko[cioBa i Narodu w trudnych latach jego dziejw. Nale| do tego pokolenia kapBaDskiego, ktre zawdzicza Prymasowi Tysiclecia bardzo wiele. Z perspektywy lat, ktre minBy, jeszcze bardziej ni| kiedy[, doceniam Jego wielko[, wielki wpByw na nasz formacj tego Wielkiego Pasterza, Nauczyciela wiary i miBo[ci, SBug Ko[cioBa i Syna Ojczyzny, Wizjonera, wyrastajcego ponad horyzont wBasnych czasw i troskliwego, |yczliwego Ojca. WyszedB nam na spotkanie - w Wieczerniku Jasnogrskim - kiedy zakoDczyBa si nasza wojskowa sBu|ba w kleryckich kompaniach. PrzywoBuj ten motyw mego |ycia, wa|ny, trwaBy, niezapomniany... PrzejrzaB KardynaB WyszyDski ideologiczny, komunistyczny system, narzucony Polsce po II wojnie [wiatowej, jego przewrotno[ i wiaroBomstwo. Nie pogodziB si z nim, nie skapitulowaB duchowo. PodjB wyzwanie. BroniB Nard i Ko[ciB - to sBowa z Jego testamentu - "przed zaprogramowan ateizacj(...)przed nienawi[ci spoBeczn, doktrynalnie zachwalan i rozwizBo[ci, ktrej odgrnie patronowano". RozpalaB |agiew wiary, mobilizowaB wsplnot polskich serc, ktra stawiaBa skuteczn tam bezbo|nej, marksistowskiej doktrynie. Epoce politycznego zniewolenia, jej kBamstwom, wysiBkom, aby uksztaBtowa nowy typ Polaka, afirmujcego komunistyczn rzeczywisto[, skutecznie przeciwstawiaB warto[ci polskiego domu budowanego na skale wiary, tradycji, dziedzictwa ducha. "Nie wolno zapomina - to Jego sBowa - o tysicleciu naszej ojczystej i chrze[cijaDskiej drogi, nie wolno sprowadza narodu na poziom "zaczynania od pocztku". PrzestrzegaB, |e "Nard bez dziejw to nard tragiczny" (S. WyszyDski, Jedna jest Polska. Wybr przemwieD i kazaD, Warszawa 1989). W dziejach Ko[cioBa i Ojczyzny trwaBe miejsce zajBy Jego wielkie czyny ducha, ktre mobilizowaBy wsplnot katolick, ujawniaBy jej siB, moc ducha, |yw wiar. Jasnogrskie Zluby Narodu, Wielka Nowenna, Sacrum Bask na Jasnej Grze nieustpliwie - mimo stwarzanych przeszkd -pielgrzymowaBa katolicka Polska. Drodzy RadiosBuchacze!Modlimy si o beatyfikacj SBugi Bo|ego KardynaBa Prymasa. W cigu lat, jakie minBy od Jego odej[cia do Domu Ojca, opublikowano wiele tekstw, ktre roz[wietliBy pikno Jego duchowo[ci, intelektu, charakteru. UkazaBy Prymasa Tysiclecia na szerokim tle zagadnieD ko[cielnych, politycznych, spoBecznych. Ja[nieje posta Prymasa - interreksa. Przewodnika Ko[cioBa i Narodu. Znamy cen, jak zapBaciB za niezgod na to, aby Cezar tamtego czasu siadaB na oBtarzu PaDskim. ZnosiB ze spokojem uwizienie, odsuniecie od tych, ktrych byB Pasterzem, obelgi, ataki, pomwienia, jakich mu nie szczdzono. ByB mocarzem ducha, [wiadomym swej historycznej roli i odpowiedzialno[ci za dzieci polskiego narodu. "Dzieci moje" - tak zwracaB si do tych, ktrym gBosiB SBowo Bo|e. Promotor tradycji ojczystych. Opiekun nauki i kultury katolickiej. Ile| mu zawdzicza Katolicki Uniwersytet Lubelski. Ile| zawdzicza warszawska Akademia Teologii Katolickiej. Starsze pokolenie zna dobrze genez tej uczelni. Utworzonej w miejsce zlikwidowanych przez wBadze komunistyczne wydziaBw teologicznych na Uniwersytetach JagielloDskim i Warszawskim. To dziki KardynaBowi Prymasowi - wbrew knowaniom i planom - uczelnia ta utrzymaBa swj w peBni katolicki charakter, wsplnot z magisterium Ko[cioBa, okrzepBa, zdobyBa z biegiem czasu uznanie. To z niej wyrsB wasz Uniwersytet noszcy imi KardynaBa Stefana WyszyDskiego. III. Nauczyciel "Badu miBowania" UmiBowani! U schyBku swoich dni KardynaB Prymas wypowiedziaB sBowa: "Przyjd nowe czasy, ktre wymagaj nowych [wiateB, nowych mocy, Bg da je w swoim czasie". RozbBysBy te [wiatBa roz[wietlajc drogi Ko[cioBa i Narodu. Trudne, czsto dramatyczne. "Opatrzno[ Bo|a oszczdziBa Mu bolesnych wydarzeD, ktre Bcz si z dat 13 grudnia 1981 roku". RozpalaB te [wiatBa bBogosBawiony Jan PaweB II. W najtrudniejszych chwilach zachcaB do rozniecania Bo|ego Ducha, do zawierzenia nadziei, do pamitania o wielkich dzieBach Bo|ych, ktrych widowni byBa polska ziemia, Jego i nasza ojczyzna. RozpalaB je bBogosBawiony ks. Jerzy PopieBuszko, mczennik za wiar, kapelan "Solidarno[ci". RozpalaBo je pokolenie kapBanw nioscych ludziom ojczyzny [wiatBo Chrystusa i ewangeliczne ordzie, fundament dobra i duchowego pokoju. Nie zgasBo [wiatBo, ktre emanowaBo z |ycia i posBugi KardynaBa Jego my[li nie zwietrzaBy, Jego nauczanie budzi podziw i swym ewangelicznym radykalizmem, i gBboko[ci my[li, i aktualno[ci diagnoz, szczeglnie tych dotyczcych zagadnieD spoBecznych. PatrzyB KardynaB Prymas na nard jako na konkretn rzeczywisto[, ktra stanowi gBwn podstaw spoBecznych dziejw Ko[cioBa. UkazywaB rol K" 8 : < \ ^ |"` X< ^J^0R>l<ɹ{{{{{{{{{{{{{{{{{{{{hFKCJOJQJaJhFKhFKCJOJQJaJhFKOJQJhFKhFKCJOJQJaJhFKhFK5OJQJhFKhFK5CJOJQJaJh F5CJOJQJaJh Fh FCJOJQJaJhyPCJOJQJaJhyPh FCJOJQJaJ0 " : < 8 \ ^ qh`````[[gdFK$a$gdFK gdyPzkd$$Ifl$k% t 6`0k%644 lap yt F$$&`#$/Ifa$gd F &XB%&**0@Hvmtt,^ڨ,Z $da$gdFK$a$gdFKgdFK<~B8lJNf4rF !h!!$"J"""#X###*$h$$%&"&Z&&~'''(T(((&)j))*4*+P+++(,f,,,:-x--.Z...&///000<1L1112h22263@@zU^kUhFKCJOJQJaJhFKhFKCJOJQJaJYo[cioBa, ktry narodowi daje zbawienie, przynosi dary chrze[cijaDskiego odkupienia, u[wica go, zabiega o jego moralne doskonalenie, ksztaBtuje jego jedno[ duchow, przenika jego |ycie mocami nadprzyrodzonymi -stanowi sakrament narodu. A nade wszystko jednoczy nard w Imi Chrystusa. Tej jedno[ci nam dzi[ potrzeba. W czasach, kiedy na wielu odcinkach |ycia starano si zakBci a czasem wrcz zburzy spoBeczny Bad i utrwalony porzdek rzeczy, KardynaB Prymas nauczaB o Badzie miBowania - ordo caritatis. MwiB, |e w sporze miedzy wBadza a ludem, racj ma zawsze lud. Powinien on czBowiecz miBo[ kierowa najpierw do Boga, zrdBa wszelkiej miBo[ci i dobra najwy|szego. W tym Badzie miBowania swoje wa|ne miejsce ma rodzina, ostoja wiary, Badu moralnego, wychowania ku Bogu i tradycjom ojczystym. Tak|e ojczyzna, ktr - zdaniem Ksidza Prymas - bardziej trzeba kocha ni| wszystkie inne. To dziki miBo[ci wBasnej Ojczyzny dochodzimy do miBo[ci caBej rodziny ludzkie, bo wBa[nie tego wymaga ordo caritatais - Bad miBowania. W miBowaniu ojczyzny zawiera si to, co zwiemy dziedzictwem przeszBo[ci, szacunkiem dla drogi pokoleD, wdziczno[ci i pamici, ktra tworzy nasz to|samo[, i nasz kultur. PrzypominaB tak|e, |e ta miBo[ ku ojczyznie wszczepiona jest w chrzest narodu, ktry stanowi niezwykB warto[ naszego dziedzictwa, tworzy poczucie cigBo[ci i odwiecznej jedno[ci, bo cho "odpBywaBy do Ojca Niebieskiego ochrzczone jednostki, chocia| umierali ochrzczeni Polacy pozostawaB w tej ziemi ochrzczony nard" (Wi[lica, 17 VIII 1966). To tu, w tej szacownej [wityni, w styczniu 1974 roku KardynaB Prymas, gBosiB cykl KazaD [witokrzyskich, dotykajcych wielu spraw spoBecznych, niepokojw i blw tamtego czasu, ateizmu paDstwowego, laicyzacji |ycia, wszechwBadzy paDstwa, braku podstawowych wolno[ci obywatelskich KazaD wywiedzionych z pasterskiej troski i odpowiedzialno[ci za ojczyzn, do ktrej - to sBowa z Jego testamentu - zachowaB peBn cze[ i miBo[." [...]obywatele wierzcy - mwiB wtedy miedzy innymi - maj prawo oczekiwa dla siebie poszanowania ich przekonaD, ich wiary i Ko[cioBa, ktrego dziesiciowiekowe zasBugi w Ojczyznie s faktycznie i historycznie - bezsporne. Maj prawo do spokojnego |ycia religijnego w Ojczyznie na wszystkich stopniach, w rodzinie, w spoBeczno[ci zawodowej, kulturalnej i politycznej. Ludziom swego czasu, tak|e tym, ktrzy decydowali o jej losie, przypominaB o tym niezniszczalnym znamieniu chrztu, ktry czyni nas dziemi Boga i rwnocze[nie wkorzenia w grunt ojczyzny, tak|e o porzdku miBowana. WspBczesnej mu, zracjonalizowanej kulturze i cywilizacji technicznej -ktra w jego epoce ju| ukazywaBa swe grozne oblicze - wypominaB, |e "zabrakBo jej oliwy pokoju, zabrakBo serca, zabrakBo wra|liwo[ci na dzicictwo czBowiecze, zabrakBo miBo[ci (z aktu oddania archidiecezji gnieznieDskiej w macierzyDsk niewol Bogurodzicy). IV. Potrzeba "oliwy pokoju" Dzi[ tak|e, i to jeszcze z bardziej wzmo|on siB, przez wiele polskich serc biegnie woBanie o "oliw pokoju", o spoBeczn wra|liwo[. Jak|e wiele z tych warto[ci zostaBo wyrzuconych za burt polskiego |ycia. Ich brak , niepokoi, nerwicuje, oddziela ludzi wzajem od siebie, tworzy podziaBy - zda si nie do zsypania. Pka tkanka spoBeczna, tworzy si bolesny rozdzwik, midzy rzeczywisto[ci polskiego |ycia - szczeglnie w wymiarze spoBecznym i politycznym - a tym, co zdawa si mogBo stanowiBo warto[ nadrzdn: wsplnot paDstwa polskiego, wreszcie wolnego, wreszcie oddanego we wBadanie narodowi - wielkiego daru Bo|ej Opatrzno[ci. Jak|e ta rzeczywisto[ naszego czasu w zaskakujcy sposb, w wielu aspektach, przypomina tamten czas, tamte postawy, tamte problemy, o ktrych niegdy[ z niepokojem mwiB Prymas Tysiclecia, w swym nauczaniu spoBecznym. Zarwno tu, w tej [wityni, w pamitnych Kazaniach [witokrzyskich, tak|e w innych miejscach ojczyzny. BolaBa wtedy i dzi[ boli, ujawniajca si czsto na scenie |ycia arogancja i panowanie i wyobcowanie ludzi wBadzy r|nych szczebli. Ich pewno[ siebie, lekcewa|enie opinii publicznej, podejmowanie decyzji dotyczcych milionw bez spoBecznego przyzwolenia. W minionej epoce wBadza miaBa charakter uzurpatorski. Dzi[ ma spoBeczny mandat, uzyskany w wolnych wyborach. To przecie| nie powinno sprzyja arogancji, wyobcowaniu. Znw zatrza[nito drzwi polskiego parlamentu przed zwizkowcami. Reprezentacj tych, ktrzy s sol ziemi - ludzmi codziennej pracy. To oni tworz realne podstawy |ycia narodu. Zatrza[nito je przed ludzmi Solidarno[ci, ktra przecie| otworzyBa drzwi do polskiej wolno[ci. Chcieli by [wiadkami debaty nad ustawa dotyczc wydBu|enia czasu pracy, ktra budzi tyle niepokoju, pytaD, obaw. Polska polityka potrzebuje, jak nigdy, tej "oliwy pokoju". I to nie tylko na czas piBkarskiego [wita. Tak|e w szerszej perspektywie. Jak|e trudno wielu zrozumie, prawd prosta, a przecie| fundamentaln, |e paDstwo polskie nie jest wBasno[ci takiego czy innego politycznego ugrupowania. Jest dobrem caBego narodu, a wBadza publiczna jest sBu|b, a nie przywilejem, nie panowaniem. Jej istot nie jest bezustannie podgrzewany spr z oponentami, tylko odpowiedzialna praca dla dobra wsplnego. Taka, ktra nie antagonizuje nie szuka bezustannie wroga, nie o[miesza siebie samej przedstawianiem projektw, ktre, bywa, okazuj si uBud, mydlan baDka, ktra pka za byle podmuchem... UmiBowani! To tutaj, w Bazylice Zwitokrzyskiej, 21 wrze[nia 1980 roku odprawiona zostaBa pierwsza Msza [wita radiowa. To byB plon pamitnego "wiatru od morza", sierpniowych umw spoBecznych, zrywu "Solidarno[ci", ktra w odwa|ny a rwnocze[nie odpowiedzialny sposb, odczytaBa ten -zielono[witkowy - wicher Ducha Zwitego, ktrego na warszawskim placu, w ssiedztwie Grobu Nieznanego {oBnierza, wzywaB Jan PaweB II, aby odnowiB oblicze polskiej ziemi. To byB ten znak wymuszonej wtedy normalno[ci. Uznania prawa spoBeczno[ci katolickiej do korzystania ze [rodkw spoBecznego przekazu. Wtedy jeszcze prawa reglamentowanego, dzi[ w demokratycznej strukturze, wydawa by sie mogBo naturalnego, niepodlegajcego jakimkolwiek ograniczeniom. Jak|e boli to wszystko, co ma miejsce z hamowaniem dostpu do multipleksu Telewizji Trwam, ktra z oddaniem sBu|y wsplnocie katolickiej. Czy| to nie smutny, pora|ajcy paradoks, |e w kraju o tysicletniej kulturze chrze[cijaDskiej, ktrego przytBaczajc wikszo[ obywateli jest katolikami, katolicka stacja telewizyjna podlega dyskryminacji. Miejmy nadziej, |e przyjdzie opamitanie... Czy trzeba gBodwek ludzi zasBu|onych dla polskiej wolno[ci, aby zwrci uwag na niewystarczalno[ i niekompletno[ szkolnych programw historii? Przecie| jest ona nauczycielk |ycia, a jej znajomo[ stanowi fundament narodowej to|samo[ci. UkazywaB wielki Prymas Polski nierozerwalne zwizki Ko[cioBa z Narodem, Jego fundamentaln rol dla naszej historii, polsko[ci. Tak|e warto[ci i pikno przeniknitej duchem Ewangelii polskiej kultury. Te zwizki trwaj i trwa bd. Bo Chrystus jest znakiem Polski. Bo Polska jest ziemi Chrystusa i Jego Ko[cioBa. Nikt nie rozerwie tych trwaBych wizi midzy narodem a Chrystusem. Mimo tego, |e dzi[ Ko[ciB katolicki staB si obiektem atakw, oskar|eD, medialnych manipulacji. Przemijaj rzeczy tego [wiata, tak|e arogancja, polityczne wyrachowanie. Ko[ciB trwa. Rzeczywisto[ nadprzyrodzona, wkorzeniona w ludzkie serca, w [wiat, w ojczyst, polsk ziemi. Ogarnita tchnieniem Ducha Zwitego. V. Przyjdz Duchu Zwity Dzi[ prosimy Ducha Pocieszyciela o siedmiorakie dary. Niech roz[wietla ludzkie serca, leczy rany, obmywa to, co nie jest [wite, nagina co jest harde. To przypomnienie niektrych motyww posBugi i nauczania Prymasa Tysiclecia, kieruj do waszej uniwersyteckiej wsplnoty. Wsplnoty nadziei - Ko[cioBa i Narodu. Wasz Patron przywoBywaB czsto posta Eugeniusza MaBaczewskiego, mBodo zmarBego poety i pisarza, i sBowa zaczerpnite z jednego z jego utworw: Idzie mBodych ludzi plemi, jakich jeszcze nie widziano. Ka|de mBode pokolenie stanowi nadziej wsplnoty, od ka|dego oczekuje si, |e bdzie wyrasta - nad poziomy... Wyrastajcie i wy - studenci Uniwersytetu KardynaBa Stefana WyszyDskiego. Uniwersytetu katolickiego. Cech katolickiej uczelni winna by "otwarto[ wiary i rozumu ludzkiego". Powinna by miejscem poszukiwania prawdy, jej odkrywania i - co najwa|niejsze - jej zakorzeniania w tej najgBbszej prawdzie, ktr jest Chrystus... Trwaj - wsplnoto Uniwersytetu KardynaBa Stefana WyszyDskiego -universitas magistrorum et studentium - w prawdzie. Nie[cie t prawd w dorosBe |ycie, kiedy ju| opu[cicie mury uczelni, te nowe, pikne w campusie przy ul. Wjcickiego, tak|e te stare, w Lasku BielaDskim. Polsce potrzeba inteligencji uksztaBtowanej w uczelniach katolickich. Potrzeba jej te| Ko[cioBowi. Zajmujcie miejsca w instytucjach |ycia narodu. W zawodowe i wsplnotowe |ycie wno[cie warto[ci wyniesione ze studiw, po[rd nich wdziczno[ i szacunek dla waszych Profesorw i WykBadowcw, duchowych mistrzw, przewodnikw po [cie|kach wybranych specjalno[ci - nauczycieli prawdy. Mdlmy si o beatyfikacj - Prymasa Tysiclecia, ktry niczym sBup ognisty roz[wietlaB tamten czas politycznego zniewolenia narodu, i niepodlegBo[ci polskiego ducha. Poznawajcie Jego |ycie, nauczanie. Jego miBo[ do Boga, Matki Jezusowej, Ko[cioBa, Ojczyzny. Niech wasze drogi, wsplnoto Uniwersytetu KardynaBa Stefana WyszyDskiego i drogi tych, ktrzy za po[rednictwem mediw w tej Mszy [witej uczestnicz, o|ywia Duch Prawdy. Przynosi swoje dary, na umocnienie, na dawanie [wiadectwa o Jezusie (por. Dz 1,8). Przyjdz Duchu Zwity Daj zasBug mstwa Daj wieniec zwycistwa Daj szcz[cie bez miary Amen. kkuvvvhFKh^OJQJhFKhFKOJQJh4RCJOJQJaJhFKhFKCJOJQJaJhFKh4RCJOJQJaJZ $da$gdFK21h:p^. A!"#$% $$If!vh5k%#vk%:V l t 6`0k%65k%/ /  p yt Fj 666666666vvvvvvvvv666666>6666666666666666666666666666666666666666666666666hH6666666666666666666666666666666666666666666666666666666666666666662 0@P`p2( 0@P`p 0@P`p 0@P`p 0@P`p 0@P`p 0@P`p8XV~ OJPJQJ_HmHnHsHtHN`N ^Normalny dCJ_HaJmHsHtH JA J Domy[lna czcionka akapituPi@P 0 Standardowy4 l4a ,k , 0 Bez listy PK![Content_Types].xmlj0Eжr(΢Iw},-j4 wP-t#bΙ{UTU^hd}㨫)*1P' ^W0)T9<l#$yi};~@(Hu* Dנz/0ǰ $ X3aZ,D0j~3߶b~i>3\`?/[G\!-Rk.sԻ..a濭?PK!֧6 _rels/.relsj0 }Q%v/C/}(h"O = C?hv=Ʌ%[xp{۵_Pѣ<1H0ORBdJE4b$q_6LR7`0̞O,En7Lib/SeеPK!kytheme/theme/themeManager.xml M @}w7c(EbˮCAǠҟ7՛K Y, e.|,H,lxɴIsQ}#Ր ֵ+!,^$j=GW)E+& 8PK!RY7mtheme/theme/theme1.xmlYMoE#F{oc'vGuرHF[x=ޝzvg53NjHH8PTj%.H 3kT\}yg CDHfP\ IC>i n$N4)߻UL>JeKK2e,/nEހbFZ͹ #ζKk_9 adZĈꔔK=.xMfdC6Nb-켱K\X" T30P's~Stу>G%M.O"Mry8E?ԥL#SCߜbGӣE|Eʀ'<{(Z"y'N<.Ev,I A6Nv&t"-=1c8U8")QHcBJK] .H0-uIlm2-fjqVf9P('suXmd)̪eY(G]Y䀰zoP nI xy "=kk|l1Q~6M%7_ǬZQ yٿ jmZx^(Q\gQ>BANT~jCoEA3d]dm2iVֵ褽Vl<s,>gÙ/ΫŋtvavDWCd(, ~{-0%M2&a: _PK! ѐ'theme/theme/_rels/themeManager.xml.relsM 0wooӺ&݈Э5 6?$Q ,.aic21h:qm@RN;d`o7gK(M&$R(.1r'JЊT8V"AȻHu}|$b{P8g/]QAsم(#L[PK-![Content_Types].xmlPK-!֧6 +_rels/.relsPK-!kytheme/theme/themeManager.xmlPK-!RY7mtheme/theme/theme1.xmlPK-! ѐ' theme/theme/_rels/themeManager.xml.relsPK] L<k+.U Z,-V8@0(  B S  ? OQ6=  `v((**00 33GGGGGH L"LLKKLLk L LLL FFKyPez4R^LL@@{L!&Lppp(p6pJp^UnknownG*Ax Times New Roman5Symbol3. *Cx Arial7.@ CalibriA$BCambria Math"q''+ A' A'!0aLaL2HP $PFK2!xxJustynaJustynaOh+'0 px  JustynaNormalJustyna1Microsoft Office Word@@<@L< A՜.+,0 hp|  'aL  Tytu  !"#$%&'()*+,-./0123456789:;<=>?@ABCDEFGHIJKLMNOPQRSTUVWYZ[\]^_abcdefghijklmopqrstuwxyz{|}Root Entry F<@Data X1Table`WordDocument 4SummaryInformation(nDocumentSummaryInformation8vMsoDataStore >H<~}<4PHKBRUSWBKZ4HQ==2 >H<~}<Item  PropertiesUCompObj    F0Dokument programu Microsoft Office Word 972003 MSWordDocWord.Document.89q