аЯрЁБс>ўџ Z\ўџџџYџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџьЅСq` №ПbbjbjqPqP 7j::Ѓ(%џџџџџџЄ*******>Ц Ц Ц 8ў  >ЖB B "d d d d d d $ShЛb*-*d d d d d ***d d W444d Д*d *d 4d 44**4d 6 €VпL‘ЖЬЦ  H4р$m04` |4*4Ќd d 4d d d d d **м Xd d d d d d d >>>ф" Є>>>" >>>******џџџџ  USOPAA informuje, i| rozsyBa teksty rѓ|nych autorѓw, tak  z pierwszej rki jak i przedruki, traktujce o najistotniejszych problemach Polski i Zwiata. Kluczem doboru tre[ci, nie jest zgodno[ pogldѓw Autorѓw publikacji z pogldami USOPAA, lecz decyduje imperatyw wa|no[ci tematu. Pogldy prezentowane przez Autorѓw tekstѓw, nie zawsze podzielamy. Uznajc jednak, |e wszelka wymiana pogldѓw i wiedzy, jest po|yteczna dla |ycia publicznego - prezentujemy nawet kontrowersyjne opinie, pozostawiajc naszym czytelnikom ich osd. Kazimierz Murasiewicz Destruktorzy niepodlegBo[ci Na co dzieD zalewani jeste[my informacjami o reformach, koniecznych, niezbdnych i to w ka|dej nieomal dziedzinie. SBowo  reforma odmieniane przez wszystkie przypadki, umieszczane we wszelakich kontekstach, sugeruje |mudny acz do sukcesѓw wiodcy marsz politykѓw. Sukces, obok pienidza, staB si fetyszem gwarantujcym szcz[cie jednostki i spoBeczeDstwa, a gwarancj jego osignicia maj by reformy. Nachalne ich zapowiadanie i umykajce wy[nione skutki zohydziBy, lub co najmniej podwa|yBy zaufanie do sBowa klucza  reformy. Bo i jak|e tu wierzy w ich zbawcz moc je[li nie wiadomo do jakiego celu w ostateczno[ci maj prowadzi skoro Polski ma nie by. Przy okazji podejmowania reform lub ich wdra|ania pojawia si mnѓstwo trudnych pytaD. Co reformowa? Mo|na si wykpi odpowiadajc: wszystko  transport, o[wiat, obronno[, sBu|b zdrowia, rolnictwo, finanse i tak poprzez ka|d dziedzin naszego |ycia. Jak reformowa? Wiadomo, |e uzdrawianie w ka|dej dziedzinie kosztuje, a we wszystkich naraz bardzo du|o kosztuje. Tak wic na pytanie  jak odpowiedzie trzeba  poprzez zdobycie pienidzy. Skd jednak na to wszystko bra owe pienidze? Sprzeda, co si da, a |e nie da si drogo, wic za maBe pienidze, komu popadnie. Poniewa| wszystko wymaga naprawy (tak jakby paDstwa naszego nigdy dotd nie byBo), chtnych nabywcѓw na owo  wszystko brakuje bo co miaBo znaczc warto[ ju| sprzedano, a koszty naprawiania pozostaBo[ci s ogromne  instytucja paDstwa jawi si jako wielka uci|liwo[, balast dla rzdzcych trudny do udzwignicia. Trzeba tylko uzmysBowi t uci|liwo[ zwizan z istnieniem wBasnego paDstwa rzdzonym aby zrozumieli dziejow konieczno[ jego likwidacji. Zainteresowanych odci|eniem wBadz paDstwa, pomimo konieczno[ci reform, znalez mo|na poprzez ofert przejcia tego czego zreformowa si nie udaBo. Utrata przestrzeni do wBadania wynagrodzona mo|e zosta rzdzcym poprzez lukratywne oferty zarzdzania na innym poziomie, w rozlicznych midzynarodowych instytucjach, gremiach, koncernach. Tak ofert, cho bez wyceny bo wiadomo, |e gentlemani (?) o pienidzach nie mѓwi (publicznie) zBo|yB polski minister spraw zagranicznych R. Sikorski na forum Niemieckiego Towarzystwa Polityki Zagranicznej. Berlin jako miejsce do wygBoszenia apelu o przeksztaBcenie UE w jedno paDstwo kosztem likwidacji resztek suwerenno[ci paDstw Uni tworzcych wybrane zostaBo trafnie gdy| ofert nale|aBo zBo|y najsilniejszemu graczowi eurokoBchozu, a nie rozwadnia t koncepcj w fikcyjnej jego stolicy, Brukseli. W tej koncepcji niepodlegBo[ dotychczasowych paDstw Europy rѓwna by si miaBa niepodlegBo[ci poszczegѓlnych stanѓw w USA, czyli |adnej. Pragnienie obcej dominacji skierowane zostaBo pod wBa[ciwym adresem, co miaBo swѓj wyraz w apelu do Niemiec o silne kierownictwo takich|e przemianach i obawie przed ewentualn ich sBabo[ci lub niezdecydowaniem. Nie miejsce tu na analizowanie szczegѓBѓw wspomnianej oferty bo komu bliski jest los Polski i nie wi|e go z likwidacj naszego paDstwa, ten zd|yB pozna tre[ tego haniebnego wystpienia. Nie ma tu te| miejsca na roztrzsanie kwestii autorstwa tej koncepcji  czy byBa ona dzieBem polskiego ministra, czy wygBosiB on jedynie gotowca spreparowanego przez brytyjskiego exdyplomat Charlesa Crawforda. Oficjalnie autorstwo przypada zgBaszajcemu pomysB likwidacji paDstwa. Jest to uzasadnione cigBo[ci my[li politycznej ministra, wszak na Bamach  Foreign Affaris ju| w 1996 r. wyraziB trosk aby Polski mniej byBo w Polsce:  Polsk byBoby Batwiej reformowa, gdyby mo|na byBo zrezygnowa z jej wyeksploatowanych regionѓw przemysBowych, takich jak Zlsk. Najwidoczniej R. Sikorski doszedB do wniosku, |e nadszedB ju| czas kiedy mo|na zrezygnowa i to nie tylko ze Zlska, ale z caBej Polski, zapewne jako regionu wyeksploatowanego. Na marginesie wypada doda, |e nie jest on wytworem PO. W paDstwie ktѓre zamierza reformowa poprzez likwidacj byB v-ce ministrem obrony narodowej z ramienia ROP w rzdzie Jana Olszewskiego, v-ce ministrem spraw zagranicznych w rzdzie AWS Jerzego Buzka, ministrem obrony narodowej z ramienia PiS w rzdzie Kazimierza Marcinkiewicza a nastpnie JarosBawa KaczyDskiego. Jak z przebiegu rzdowej kariery wida partiom gBo[no patriotyzm gBoszcym nie przeszkadzaBy pogldy tego| ministra. Warto natomiast pozna usprawiedliwienia zgBoszone przez ministra do swej (?) oferty. Otѓ| wyzbycie si suwerenno[ci ma sprawi i| jako Polacy bdziemy bardziej sByszalni. Jako[ nie zastanowiB si wcze[niej i| nikt z mo|nych tego [wiata nie zada sobie trudu sBuchania pogr|onego w niebycie narodu, skoro mo|e (a nawet musi) sBucha tych ktѓrzy faktycznie decyduj m.in. w imieniu uwolnionych od suwerenno[ci narodѓw. $ & * T V Z  ’ 24ќРТФˆ@€&†дъxzІ:"†"ˆ"И%()z*И*Œ1:’=”=€?ќёцлќзгзЩТНИНГНЏЋЇЃŸ›Ÿ›—Ћ“‹‡‹ƒ{ƒwsqm“ihкeUhjs%UhЂf‰hрPрhz -hz -6hz -h€ §hН0Xh$phЫ$oh;G‰hњ8RhцChњlьhjH‰hDc/hТ ) hТ )5 h€ §5 hš/ 5 hš/ 5>*hš/ hš/ 5>*hpWяhš/ hmfЮhЫg_CJaJhЫg_hЫg_CJaJhmfЮhЫg_CJaJhЫg_'$ & ( * V X Z ’ ” – §јь|§§§§§toogdš/ $a$gdš/ pkd$$If–lж” ж”џY Х џџџџџџџџ tрж0џџџџџџіХ 6ііжџжџџџџжџжџџџџ4ж4ж laіpж џџ $$Ifa$gd`ШgdЫg_ Кab§§– ТФz”=ЎLюS№SjaДaЖaИaКaОaРaФaЦaЪaЬaаaвaфaцaшaўabbњњњњњњњњњњњјјјјјјјјјьујьуј„h]„hgdЃ „јџ„&`#$gdЅUgdš/ WedBug innego uzasadnienia wiernopoddaDczej mowy  mniej suwerenno[ci = wicej bezpieczeDstwa. Wynika z tego ni mniej ni wicej, |e zagro|eniem dla nas jest nasza suwerenno[. Skoro sami jeste[my dla siebie niebezpieczni, to bohaterowie walczcy w minionych pokoleniach za Polsk sBu|yli w zBej sprawie, poprzez swe po[wicenie dla ojczyzny nara|ali nas na niebezpieczeDstwo. Nie do[, |e minister zhaDbiB swѓj urzd, to jeszcze ma nas in gremio za idiotѓw. Na twѓrcze wywody swego ministra premier D. Tusk miaB dwie mo|liwo[ci reakcji  natychmiast zdymisjonowa lub broni. WybraB t drug ewentualno[, zapewne w obawie przed faktycznymi mocodawcami ministra  czy to z Anglii, czy z Bilderbergu, czy z Trilaterale. Chocia| nieudolnie twierdziB i| tre[ wystpienia byBa z nim wBa[nie uzgodniona, czego podwa|y si nie da, bo (jak w piosence):  czy te oczy mog kBama? chyba nie . Tak czy owak premier polskiego rzdu rѓwnie| widzi przyszBo[ Polski w jej ubezwBasnowolnieniu. Nie nale|y si dziwi udzielonemu ministrowi poparcia, skoro  jabBko pada niedaleko od jabBoni , tj.  jaki pan, taki kram , a konkretnie  jaki premier taki minister. Wszak to dzisiejszy premier w  Znaku nr 11/12 z 1987 r. poczyniB nastpujce wyznanie wiary:  Jak wyzwoli si z tych stereotypѓw, ktѓre towarzysz nam niemal od urodzenia, wzmacniane literatur, histori, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z polsko[ci, gdy odejmiemy od niej caBy ten wzniosBo-ponuro-[mieszny teatr niespeBnionych marzeD i nieuzasadnionych urojeD? Polsko[ to nienormalno[  takie skojarzenie nasuwa mi si z bolesn uporczywo[ci kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polsko[ wywoBuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bѓg wie co jeszcze wrzuciBy na moje barki brzemi, ktѓrego nie mam specjalnej ochoty dzwiga& Pikniejsza od Polski jest ucieczka od Polski  tej ziemi konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak czsto nas ogBupia, za[lepia, prowadzi w krain mitu. Sama jest mitem! A jednak co[ lub raczej kto[ skutecznie kazaB premierowi to  brzemi dzwiga.  Patriotyzm inaczej premiera daB si te| pozna na II Kongresie Kaszubskim w 1992 r. gdy w swym referacie postulowaB autonomi (?) Kaszub z wBasn walut, wojskiem i stolic w Toruniu. Bez wzgldu na autorstwo berliDskiej mowy R. Sikorskiego, jej tre[ byBa miBa i bliska wizji premiera. W tym stanie rzeczy prezydentowi RP pozostaBo tylko przebkn o konieczno[ wcze[niejszego uzgadniania politycznych wystpieD na forum midzynarodowym. Nie wypadaBo jednak si nie zgodzi. Nie wypadaBo pozostawa mu w tyle, wic rzuciB hasBo: wicej Europy, jako konieczn ucieczk do przodu w czasach kryzysu. Zapewne wBasne rachuby na przyszBo[ nakazaBy prezydentowi nie dostrzega zrѓdeB kryzysu w postpujcej internacjonalizacji Europy i jej centralizacji. Tej ucieczki do przodu, czyli de facto od suwerenno[ci, nijak nie da si pogodzi z wyra|on przez prezydenta nieco wcze[niej intencj udziaBu w przyszBorocznym Marszu NiepodlegBo[ci. Oczywi[cie bez MW i ONR, z czego wnioskowa nale|y i| dotychczasowi organizatorzy i uczestnicy, rozumiejcy niepodlegBo[ nie inaczej, a normalnie zepchnici zostan na jakie[ peryferia. Jak czci niepodlegBo[, ktѓrej chce si wyzby  pozostaje w sferze prezydenckiej fantazji. Polityka zagraniczna dla zabezpieczenia swej skuteczno[ci w ka|dym kraju opiera si na zasadzie cigBo[ci. Rzdy odchodz, upadaj, a kierunek polityki pozostaje niezmienny. Na tym polega roztropno[ w polityce. Tak polityk prowadz Niemcy, a zmianie ulega tylko forma jej uprawiania. Je[li nie mo|na czego[ osign siB militarn, d|y si do celu siB gospodarcz lub w drodze wykorzystania ukBadѓw midzynarodowych jako parawanu (UE) dla wBasnych (a nie wspѓlnych) celѓw. GBѓwnym z nich jest tradycyjne parcie na wschѓd, do czego potrzeba cichej choby akceptacji na zachodzie. W krajach zachodu jest przyzwolenie na to ciche akceptowanie wschodnich ambicyj Niemiec gdy| gwarantuje im to  [wity spokѓj. Std je[li faktycznym autorem wystpienia polskiego ministra jest angielski dyplomata, to nie ma si czemu dziwi bo plany takie s w interesie angielskiego bezpieczeDstwa. Niestety cigBo[ w naszej polityce polega na usBu|no[ci wobec Wielkiego Brata  kierunek niewa|ny. ByB wschodni, teraz jest zachodni, a renegatѓw ci u nas dostatek, jak ongi[ tak i teraz, std nie dziwi aprobata dla wasalizacji Polski w przeciwnym kierunku po lewej i prawej stronie sceny politycznej. Skoro elitom politycznym rozsiadajcym si w parlamencie polsko[ ci|y do tego stopnia, |e chc od suwerenno[ci uciec, to nale|aBoby zaoferowa im pielgrzymk (najlepiej na kolanach) do Berlina. Je[li potrzebowaliby zachowa pozory bezinteresowno[ci, to mo|na tras przedBu|y do Brukseli, ju| w wagonach takich, jakimi wieziono do obozѓw walczcych o Polsk niepodlegB, ale bez prawa powrotu. Dziki temu rodacy ktѓrzy pozostan nie bd uwolnieni od niepodlegBo[ci lecz od reform, ktѓre miaByby sBu|y tej niepodlegBo[ci u[mierceniu. Kazimierz Murasiewicz     PAGE  PAGE 2 €?„?ž?<@z@AЪAиAB~BИCЬI№IўIlJnJ’J”JЌLЎLœMмM*NюOКPМPZQюSЎVАVW4[f]L`в`ahajaВaДaЖaИaКaМaРaТaЦaШaЬaЮaвaдaрaтaфaќјєќєјќјє№шфќфќфќфрмќмидќдаЬаЬШФРМќМфМЕБЊІžšžšžšžšŠŠ hW:…0JjhW:…0JUh`Шjh`ШUhš/ hТ )h;G‰h$p hkhnhnhvE;hAcХh|mѕhQѕh6yh ђh‰hl Тhjs%hkh–Zдh–Zд6h–ZдhožhкeUhcAП6фaшaъaіaјaњaќaўabbbќђьђсђьќнйhš/ h`ШhЫg_0JmHnHu hW:…0JjhW:…0JUhW:… bbb§§5 01h:pЃА‚. АЦA!А‰"А‰#‰$‰%ААФАФ ФЇ$$If–!vh5жХ #vХ :V –l”  tрж0џџџџџџіХ 6і5жХ /ж џ/ж  џџџџџџрџpж џџ†œ@@ёџ@ NormalCJ_HaJmHsHtHNA@ђџЁN Fuente de pсrrafo predeter.Ri@ѓџГR  Tabla normalі4ж l4жaі ,k@єџС, Sin lista<@ђ< Ѓ Encabezado  ЦИp#8)@Ђ8 ЃNњmero de pсginaЩ( jџџџџ+,-IJKст= Н!О!{( (Ё(Ђ(Ѓ(Ѕ(І(Ј(Љ(Ћ(Ќ(Ў(Џ(И(Й(К(Х(Ц(Ч(Ъ(˜0€€˜0€€Љ@0€€а ™@0€€д ˜0€€˜0€€˜0€€˜@0€€˜@0€€˜@0€€˜@0€€˜@0€€˜@0€€˜@0€€˜@0€€˜@0€€˜@0€€˜@0€€˜@0€€˜@0€€˜@0€€˜@0€€˜@0€€˜0€€˜@0€€Iˆ00Ў˜@0€€Iˆ00Ў˜@0€€Iˆ00Ў˜@0€€Iˆ00Ў˜@0€€hЫ00hЫ00˜@0€€˜@0€€hЫ00АIˆ00ЄЎЪ(Iˆ0hЫ00€hЫ00 @0  00 $$$$$'€?фab23– bb4b  '!•!џ•€*-HKрт@BУФ   ч мн  ‹ŒтzфцHIЂЃЌ­ОN$т$у$y&z&ь'э'z(Š(Ÿ(Ѓ(Ѓ(Ѕ(Ѕ(І(І(Ј(Љ(Ћ(Ќ(Ў(Џ(Ч(Ъ(*ррRž— = Ы 8 – Tnк=u$r—•<œКWќ€лUЅ М!…$2%э'z(Ѓ(Ѓ(Ѕ(Ѕ(І(І(Ј(Љ(Ћ(Ќ(Ў(Џ(Ч(Ъ(*-HŠ(Ђ(Ѓ(Ѓ(Ѕ(Ѕ(І(І(Ј(Љ(Ћ(Ќ(Ў(Џ(Ч(Ъ(Ѓ(Ѓ(Ѕ(Ѕ(І(І(Ј(Љ(Ћ(Ќ(Ў(Џ(Ч(Ъ(%х$Ѓ=8š/ ‰js%Т )z -Dc/vE;цCњ8RЅUкeUН0XЫg_knЫ$o$p6yW:…;G‰jH‰Ђf‰ožcAПl ТAcХ`Ш–ZдрPрњlьpWя ђQѕ|mѕ€ §Ъ(–џ@€фf” @„Р{( ЦЩ(   :џџUnknownџџџџџџџџџџџџG‡z €џTimes New Roman5€Symbol3& ‡z €џArial"1ˆ№ФЉЈKќІЈKќІ@c"I@c"IБ№‰‰ДД4((2ƒQ№HP №џ?тџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџpWя2џџ–USOPAA informuje, i| rozsyBa teksty rѓ|nych autorѓw, tak  z pierwszej rki jak i przedruki, traktujce o najistotniejszych problemach Polski i ZwiatauserOUўџр…ŸђљOhЋ‘+'Гй0˜DP`lxˆ ”  Р Ь ифьєќщ§ЄUSOPAХ informuje, iХМ rozsyХ‚a teksty rУГХМnych autorУГw, tak т€žz pierwszej rФ™kiт€ jak i przedruki, traktujФ…ce o najistotniejszych problemach Polski i ХšwiatauserNormalOU2Microsoft Office Word@FУ#@АD1‘ЖЬ@АD1‘ЖЬ@c"ўџеЭеœ.“—+,љЎ0Œ hp|„Œ” œЄЌД М lщ§I(ц ЄUSOPAХ informuje, iХМ rozsyХ‚a teksty rУГХМnych autorУГw, tak т€žz pierwszej rФ™kiт€ jak i przedruki, traktujФ…ce o najistotniejszych problemach Polski i Хšwiata TУ­tulo  !"#$%&'()*+,-./012345ўџџџ789:;<=ўџџџ?@ABCDEFGHўџџџJKLMNOPўџџџRSTUVWXўџџџ§џџџ[ўџџџўџџџўџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџRoot Entryџџџџџџџџ РFp‚цL‘ЖЬ]€Data џџџџџџџџџџџџ61Tableџџџџ>WordDocumentџџџџ7jSummaryInformation(џџџџџџџџџџџџIDocumentSummaryInformation8џџџџџџџџQCompObjџџџџџџџџџџџџrџџџџџџџџџџџџўџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџџўџ џџџџ РF Documento Microsoft Office Word MSWordDocWord.Document.8є9Вq