Re: O Polskę trzeba walczyć jak nasi ojcowie w okresie rozbiorów

usopal en listas.montevideo.net.uy usopal en listas.montevideo.net.uy
Dom Feb 20 01:03:50 UYST 2011


http://www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?f=2&t=10442&p=26631#p26631

Bojkot indywidualny ,na mala skale pozostanie nie zauwazony.
Ale bojkot TOTALNY  gdzie 70-80 %  nie pojdzie do urn to glos tak silny ,ze bedzie go slychac nawet w Australii bez megafonow.
Wezcie to prosze pod uwage.
Przy urnach-nie majac srodkow masowego przekazu  czyli propagandy wyborczej nie jestesmy w stanie ich pokonac.


Jerzy Ulicki-Rek

  ----- Original Message ----- 
  From: Marek Chrapan 
  To: 22kdh en hme.zhp.pl ; agnieszka.korenkiewicz en nzs.bialystok.pl ; biuro.rdlp en wroclaw.lasy.gov.pl ; biuro en ojcowizna-stronnictwoludowe.pl ; biuro-elblag en wp.pl ; biuroprasowe en ohp.pl ; druzyna en 90tdh.cbo.pl ; dyrektor en poznan.lasy.gov.pl ; ecwm en ecwm.org.pl ; endecki en wp.pl ; es.boryczko en gmail.com ; ewaszary en o2.pl ; Info en nop.org.pl ; info en zielonasiec.pl ; izydorska_m en tlen.pl ; js2030 en interia.pl ; karolina_g en tlen.pl ; marek_chrapan en poczta.onet.pl ; marekc6 en gmail.com ; naszapolska en onet.pl ; ona en pseudonin.pl ; poczta en nzs.org.pl ; polityka.narodowa en op.pl ; press en partiawip.pl ; publicrelations en poznan.lasy.gov.pl ; radek.szczygiel en nzs.org.pl ; rdlp en olsztyn.lasy.gov.pl ; rdlp en szczecin.lasy.gov.pl ; rebek89 en interia.pl ; rlesnik en dyplomacy.pl ; rotaract en unet.pl ; ryszard-jarznicki en o2.pl ; rzecznik en lasy.gov.pl ; sekretariat en katowice.lasy.gov.pl ; sekretariat en lasy.gov.pl ; skretariat2 en katowice.lasy.gov.pl ; t.mazanek en poczta.onet.pl ; usopal en listas.montevideo.net.uy ; wodniak en ymail.com ; zbyszeksulsopot en poczta.onet.pl ; zhp.braniewo en gmail.com ; zw.liga en vp.pl ; ARBOrejs ; Bożenna Jędrzejczak ; Centrum Polonii w Brniu ; George Ulicki-Rek ; Mariola Świtalska ; Mariusz Leszek Olchowik ; Zbigniew Rutkowski ; Zygmunt Haduch 
  Sent: Saturday, February 19, 2011 8:47 PM
  Subject: Fw: O Polskę trzeba walczyć jak nasi ojcowie w okresie rozbiorów


  Nie jestem w stanie zgodzić się że bojkot w dzisiejszych czasach jest jakimś namacalnym oporem, jedynie jakaś osobista wewnętrzna satysfakcja nic dla nikogo po za sobą nie znacząca. Nie raz pisałem że  wybory będą "legalnymi" według dotychczasowej ordynacji nawet wówczas kiedy zostaną zbojkotowane przez cały Naród z wyłączeniem rodzin kandydatów. A rodziny wybiorą swoich krewniaków i będzie to legalny parlament oraz "rządy". Na nic się zdadzą pohukiwania ze był "bojkot" wyborów.  Szansą na odsunięcie tego bandyckiego ścierwa od "rządów" jest jedynie zjednoczenie się w jednym froncie narodowym i zaktywizowanie tego elektoratu który nie bierze udziału w wyborach, a gdyby to nie pomogło (dalej fałszowane wybory) - wariant arabski wzmocniony "kałachem".
  Marek Chrapan


  ----- Forwarded Message ----
  From: ofiarystalinizmu <ofiarystalinizmu en wroclaw.com>
  To: Undisclosed-Recipient en yahoo.com
  Sent: Fri, 18 February, 2011 20:42:37
  Subject: O Polskę trzeba walczyć jak nasi ojcowie w okresie rozbiorów


  Walczyć czy kapitulować? LESZEK SKONKA 



  BOJKOT  WYBORÓW  TO TAKŻE FORMA  WALKI

  Wielu działaczy niezależnej opozycji nawołuje do  walki  o odzyskania Polski,  ale nie robi nic konkretnego, oprócz rzucania haseł i apeli.  Walka o Polskę może mieć różne formy, zależne od istniejącej sytuacji, warunków wewnętrznych i zewnętrznych… a jedną z nich może być obywatelski , moralny opór, np. bojkot rządzących, bojkot wyborów. Chodzi o wybór takich form i metod , które są względnie bezpieczne a  mogą być skuteczne. Nie pójście do głosowania nie grozi bowiem żadnymi sankcjami.  Trzeba tylko okazać minimum  rozsądku, obywatelskiej odwagi, przyzwoitości, patriotyzmu…



  Artykuł mój „Głosować czy bojkotować”  umieszczony w Internecie wywalał pewną reakcję, zarówno pozytywną, jak i negatywną. Negatywnie wypowiadali się ludzie , którym jest dobrze  , lub którzy  przyczynili się do zaistniałej sytuacji w kraju. Przeważnie przekonywali, że jest dobrze, jest lepiej  niż było, a będzie jeszcze lepiej, np. pan Zygmunt Kuligowski  pisze (do mnie) m.in. : „ Co do kapitalizmu (dzikiego) jaki obecnie w Polsce panuje to myślę, że mimo jego wielu wad i niesprawiedliwości jest lepszy niż fałszywy "socjalizm " za PRL maskujący rządy tzw.  "czerwonej burżuazji(…) Uważam, że Pańskie nawoływania do bojkotu wyborów są SZKODNICTWEM SPOŁECZNYM  I PODWAŻANIEM, NAWET TEJ NIEPEŁNEJ DEMOKRACJI, KTÓRA U NAS PANUJE. PAŃSKIE BOJKOTOWE LEKARSTWO JEST GORSZE OD CHOROBY TEJ NIEPEŁNEJ DEMOKRACJI”. 

  Rzeczywistość polska jednak dowodzi, że zdecydowana większość społeczeństwa nie ma powodu do zadowolenia i nie widzi żadnej nadziei, że  w bliższej przyszłości będzie lepiej. Dowcipnisie pytani  kiedy będzie  lepiej odpowiadają – lepiej już było. Może być tylko gorzej. Dowodzą tego fakty, których pan Zygmunt Kuligowski,  i inni zadowoleni z obecnej sytuacji nie chcą dostrzec.

   Najnowszy sondaż opinii publicznej  TNS OBO dowodzi bowiem, że w kraju dzieje się źle i będzie coraz gorzej.

  W lutym opinie respondentów na temat kierunku biegu spraw w kraju są zdecydowanie gorsze niż w styczniu - wskazują badania.

  Według dwóch trzecich ankietowanych (65 proc.) polska gospodarka przeżywa kryzys, przy czym 19 proc. respondentów określa go jako głęboki. W ocenie 31 proc. badanych gospodarka rozwija się, a cztery proc. nie miało na ten temat zdania.

  44 proc. respondentów spodziewa się pogorszenia materialnych warunków życia w Polsce w ciągu najbliższych trzech lat. Co trzeci ankietowany (33 proc.) nie przewiduje zmian w tym zakresie. O tym, że sytuacja poprawi się, mówi jeden na pięciu badanych (19 proc.), a cztery proc. nie umiało zająć stanowiska w tej sprawie.

  Z badań TNS OBOP wynika, że w lutym - w stosunku do stycznia - o osiem pkt proc. zmalał udział badanych, według których zmiany w Polsce zmierzają w dobrą stronę. Jednocześnie - o 11 pkt proc. wzrósł odsetek ankietowanych, którzy uważają, że kierunek zmian jest negatywny.

  Według TNS OBOP, pozytywne opinie na temat kierunku, w jakim zmierzają sprawy w Polsce, wyraźnie częściej niż inni mają osoby z wykształceniem wyższym (38 proc.). O tym, że zmiany idą w złym kierunku, częściej niż ogół badanych przekonani są najmłodsi respondenci - w wieku 15-19 lat (77 proc.) i 20-29 lat (76 proc.); ankietowani z wykształceniem zasadniczym zawodowym (79 proc.) oraz mieszkańcy wsi (75 proc.)

  Z przeprowadzonych analiz przez TNS OBOP wynika, że im bardziej respondenci interesują się polityką, tym częściej wyrażają pogląd, że sprawy w kraju zmierzają w dobrą stronę. O pozytywnym kierunku zmian mówi tylko 13 proc. badanych, którzy w ogóle nie interesują się polityką, a 38 proc. bardzo zainteresowanych tą tematyką. Z tą opinią zgadzają się także, częściej niż pozostali, zwolennicy PO (52 proc.) i PSL (38 proc.) oraz osoby o poglądach centrolewicowych (42 proc.) i lewicowych (33 proc.).

  Z dezaprobatą o kierunku, w jakim zmierzają sprawy w Polsce, częściej niż inni mówią sympatycy PiS (89 proc.), PJN (84 proc.) oraz SLD (82 proc.), a także ankietowani o prawicowych poglądach politycznych (77 proc.).

  Sondaż TNS OBOP został zrealizowany w dniach 3-6 lutego na ogólnopolskiej, losowej, reprezentatywnej próbie 1005 mieszkańców Polski w wieku 15 i więcej lat.

  A oto inny przykład ilustrujący to rzekomo  „sielskie” życie społeczeństwa. Już przed laty Lech Wałęsa wołał w gniewie, że „ nie o take Polskie” walczyli strajkujący ludzie pracy w sierpniu 1980.



  W LATACH 90-TYCH XX WIEKU POLSKA ZANOTOWAŁA NAJWIĘKSZY WZROST UBÓSTWA SPOŚRÓD WSZYSTKICH 175 PAŃSTW SKLASYFIKOWANYCH PRZEZ ONZ-TOWSKI PROGRAM ROZWOJU UNDP. KOJARZYŁA SIĘ Z BIEDNYMI KRAJAMI AFRYKI.

                          

   Wróć Komuno... (Świętosław Małysz)

  Przeczytałem  w  "Słowie Polskim" reportaż o samobójstwie dwojga emerytów. Zostawili pieniądze na pogrzeb, dla księdza, pożegnalny  list i odkręcili gaz... Co się stało, że jesień życia wydała na  nich wyrok ostateczny? Że wraz z wolnością i niepodległą III Rzeczypospolitą  zawitała do ich domu śmierć? Co, pytam Cię Pani 

  "S" stało się, że jest czas beznadziei nie tylko dla jesieni ży-

  cia...  Pytam  o  to pana prezydenta Lecha Wałęsę, pytam kolejny 

  Rząd,  Sejm  i  Senat:  dlaczego ci, którzy uczyli synów, córki, 

  wnuków  miłości Ojczyzny, pacierza i polskiej mowy, muszą odcho-

  dzić bez szacunku i miłości, którą jesteśmy im winni wszyscy! Co 

  powie historia, co powiedzą ich wnuki, synowie, córki, że zginę-

  li  niechwalebną  śmiercią  nie  mogąc  znieść życia o żebraczym 

  chlebie...  A przecież ci staruszkowie są naszymi matecznikami i 

  z  ich życia winni wszyscy czerpać mądrość, wiedzę i doświadcze-

  nia... A tu i teraz tej skarbnicy Narodu wyzbywamy się beztrosko 

  dając im niedostatek materialny, a co za tym idzie - świadomość, 

  że są "niepotrzebni"! 

  Każdy  naród  chcąc  istnieć otacza swoich mateczników troskliwą 

  miłością  i  czerpie  z  nich wiedzę jak żyć. Są one jak woda ze 

  źródlanej  głębokiej studni, bo ich korzenie czerpały pokarm jak 

  dobra studnia z głębokiej przeszłości pokoleń. 

  Kolejne  rządy  III Rzeczypospolitej zrobiły wszystko, by usunąć 

  na  margines  społeczny  tak bezcenny dar życia jakim jest mądra 

  starość.  Postawiły  na  młodość,  jej  żywość w działaniu i moc 

  twórczą,  która  okazała  się  słabym zaczynem by budować siłę i 

  szczęście dla naszej Ojczyzny, bo i dla młodości jest bezrobocie 

  i  brak zielonego światła na szlaku w przyszłość. Wiele mówi się 

  o  rodzinie... a cóż warta rodzina bez pnia w rodzinie - szczęś-

  liwych dziadków, którzy są zaczynem szczęścia tu i teraz i rodzą 

  dobry  owoc przyszłych pokoleń... A co Wy, nasi przywódcy czyni-

  cie? Ja mam super wysoką rentę inwalidzką w porównaniu z emeryta-

  mi  i  rencistami,  więc mogę sobie pozwolić na szynkę, baleron, 

  dobre  kosmetyki  - słowem dobry byt zapewniony do śmierci - mam 

  nadzieję, że naturalnej... 

  Ale boli mnie los innych, tych z żebraczą rentą, emeryturą i za-

  siłkiem dla bezrobotnych. Patrzę na ich załzawione oczy w kolej-

  ce,  czy bez, po 10 dkg salcesonu czy pasztetowej... Czasem chcę 

  kupić  staruszce czy staruszkowi coś lepszego... kawałek szynki, 

  dobrej  wędliny, ale zostaję skarcony słowami: nie jestem żebra-

  kiem!.  Żegnany  złymi  i  zdziwionymi  spojrzeniami wychodzę ze 

  sklepu  pełnego różnych smakowitości, z szynką czy dobrą wędliną 

  w torbie, z białą laską, członek Związku Niewidomych, inwalida I 

  grupy,  wieloletni więzień polityczny PRL-u i chce mi się płakać 

  i  wyć. Pamiętam czas wielkiej nadziei, czas walki o Polskę sytą 

  i sprawiedliwą, wszystkim będącą dobrą Matką i to piękne słowo - 

  gazowane,  bite pałkami ZOMO, rozstrzeliwane wielokroć, ale zwy-

  cięskie -"So-li-dar-ność"! 

  To zwycięstwo wywalczyli też nasi ojcowie i ci, którzy teraz od-

  chodzą z własnej woli, skazani na beznadzieję żebraczej emerytu-

  ry,  czy  renty.  Straszne to wyroki panie prezydencie i panowie 

  władcy  naszej Najjaśniejszej III Rzeczypospolitej... Wróć Komu-

  no!...  to hasło dominuje Tu i Teraz! Włos się jeży na głowie od 

  tego  zawołania,  bo  to  czasy mroczne i straszne nie tylko dla 

  mnie,  ale dla setek milionów niewolników tamtego bezpowrotnie - 

  daj nam Bóg - minionego czasu. 

  Ale  dlaczego  wy,  Panowie władcy dopuściliście by to hasło nie 

  szczezło, nie umarło? I zastąpiło najpiękniejsze słowo pełne mu-

  zyki, radości "Solidarność"? Dlaczego oderwaliście się wy, pełni 

  ignorancji  dla  zwyczajnych  ludzi,  zadufani  w  swoją  "rację 

  stanu", oderwani w sposobie myślenia i działania - dopuściliście 

  by mateczniki Narodu pustoszały?! Czytałem w prasie, że w latach 

  1990  -  1992 popełniono kilkadziesiąt tysięcy samobójstw w Pol-

  sce.  Straszny rachunek wystawi wam Historia... Wykułem w miedzi 

  w 1989 r. Orła w koronie depczącego drut kolczasty, nad nim Bia-

  łoczerwona  z  napisem  "Solidarność"! Patrzę na niego dzisiaj i 

  wydaje  mi się, że On wraz z hasłem służy sobiepaństwu, pysze, a 

  Ludowi nic do Niego. 

  Lud ma wolność! Tylko czy sama Pani Wolność zastąpi sytość chle-

  ba  i  do chleba? Być czy mieć? I jedno i drugie jest ważne. Mam 

  jedno  i  drugie. Matka z dwojgiem dzieci ma ok. miliona zasiłku 

  dla bezrobotnych i pyta jak żyć?! Nie płaci czynszu i za energię 

  - a pełno takich wokoło mnie. Wróć Komuno!... 

  Jakaż  rozpacz  jest w milionach, że to złowrogie hasło ma prawo 

  bytu  w  Niepodległej z Orłem w koronie. Patrzę na mojego Orła w 

  Koronie  i  wydaje  mi  się,  że wciąż jeszcze jest zniewolony i 

  wciąż  zrywa  pęta drutu kolczastego... A tak bym pragnął by lot 

  miał  wysoki,  wolny.  By uwił gniazda radości w każdej chacie i 

  był radością nie tylko moją, by przyniósł radość życia tym z ma-

  teczników,  bo  przecie  to  oni  brali Orła w Koronie od swoich 

  dziadów  i  nieśli  go  w  sercach, w mowie, w pacierzu i piśmie 

  przez czas zniewolenia go przez najeźdźców. 

  Wierzę  w  moc  Twoją Orle, że uczynisz wszystko by starcze ręce 

  nie  sięgały  po kurek gazowy, po, sznur by zawisnąć na pętli... 

  Pora  ku  temu  Orle byś znowu był radością i weselem, nie tylko 

  dla  mnie. Jestem pewien, że obudzisz się, jeżeliś przysnął zmę-

  czony  i dokończysz dzieła, by dzień był jaśniejszy, a noce spo-

  kojne i bezpieczne. 

  Jesteś przecie Pierwszy po Bogu w sercach naszych i zapłodnij je 

  nie rozpaczą a nadzieją na lepsze jutro. Jeżeli będziemy razem z 

  Tobą  nie straszna będzie nam bieda i przeciwności życia. A może 

  Orle zhardziałeś i ludem prostym gardzisz, woląc sytość pańskich 

  stołów i ich blichtr? 

  Większość  Narodu woła larum! Boryka się z biedą, nędzą i bezna-

  dzieją. 

  Wróć  Komuno - to także głosy rozpaczy. Tedy Orle wraz z Lechitą 

  Prezydentem zejdźcie z wysokich tronów i usiądźcie na zwyczajnym 

  krześle  i wysłuchajcie głosów wołających larum... Bo taką macie 

  powinność:  wysłuchać głosu Matki też i naszej, której na imię - 

  Polska. 

                                                 Świętosław Małysz, wieloletni więzień PRL,  poeta. Wrocław, kwiecień 1993 r.                 

  Ciekawe jak Z. Kuligowski będzie interpretował wyniki tego sondażu ? Leszek Skonka





  GŁOSOWAĆ  CZY BOJKOTOWAĆ WYBORY? (Powtórzenie )

  Zbliża się termin kolejnych tzw. wyborów parlamentarnych, a właściwie termin mechanicznego głosowania. Przed wielu myślącymi i zatroskanymi losami kraju  obywatelami znów staje pytanie, na kogo, i czy w ogóle  glosować   ?  Obowiązująca w Polsce Ordynacja Wyborcza ma charakter proporcjonalny. Nie można wybrać kandydatów, którzy otrzymają najwięcej głosów w danym okręgu, ale tylko tych, których partie w wyborach , zwyciężą i uzyskają ponad 5% głosujących.  Właściwie wybory już się odbywają, a  chodzi tylko o ustalanie list i kolejności miejsc na nich dla desygnowanych  przez  partie kandydatów. Sprawujący od ponad 22 lat  władzę w Polsce i odpowiedzialni za obecną  sytuację kraju  już obecnie,  na kilka miesięcy przed wyborami nawołują do udziału w głosowaniu. Nawet nie namawiają by  głosować na konkretne listy i  kandydatów, ale by w ogóle  iść  do urn. Chodzi im tylko o to, by można było oświadczyć opinii publicznej w kraju i za granica, że znaczna część społeczeństwa akceptuje ich rządy i ustrój kapitalistyczny, czego dowodzić  będzie frekwencja w głosowaniu. 

  Przed myślącymi Polakami staje więc od lat  dylemat: głosować na wyznaczonych  przez władze  partyjne i polityczne lumpenkliki kandydatów, czy zbojkotować głosowanie. Głosując na wyznaczonych  kandydatów       akceptuje się  niedołężne i szkodliwe  rządy postsalidornościowe, esbeckie,  magdalenkowo-okrągłostołowe, korowskie? Wielu obywateli zatroskanych o losy kraju zwraca się o radę do  bardziej zaangażowanych osób w sprawy publiczne .  I ci nie powinni  uciekać  od udzielenia takich rad obywatelskich, tym bardziej, że są one jasne i proste.

  Rozsądek nakazuje, że głosować  powinni  tylko ci, którym jest obecnie w kraju dobrzy,  którzy są zadowoleni z obecnej sytuacji.   Telewizja niemal co dziennie pokazuje w jakim dobrobycie żyje niewielka garstka społeczeństwa, w jakich willach mieszka, jakimi samochodami jeździ, jak się bawi  w kraju i za granicą, rozkoszuje życiem. Właśnie  ci ludzie mają powód do zadowolenia i głosowania, nie pytając nawet o nazwiska kandydatów i nazwy partii…

   Natomiast bojkotować głosowanie powinni ludzie niezadowoleni, którym wiedzie się źle, oszukani,  okradani, poniżani,  żyjący  w nędzy , bezrobotni, bezdomni, emeryci, renciści, chorzy pozbawieni opieki lekarskiej,  głodne dzieci, grzebiący w śmietnikach. Nie należy  zapominać że bojkot jest pewną bezpieczną formą walki   … 

  Nie znaczy to, że w kraju i na emigracji nie ma godnych kandydatów do parlamentu , ale, że nie można ich ukazać publicznie i zapoznać z nimi społeczeństwa, bez akceptacji obozów rządzących. Po prostu  rządzący w kraju nie chcą by ktokolwiek bez  wiedzy, akceptacji i  deklarowania serwilizmu wobec nich mógł być przez naród desygnowany. Społeczeństwu III RP postawiono podobny warunek, jak w PRL; owszem może ono wybierać, ale tylko spośród tych, których akceptują rządzący. A wiec faktycznie pozostał mu wybór  między cholerą i dżumą, miedzy syfilisem a AIDS. W rzeczywistości nie jest  to  żaden  wybór. Wyboru już teraz dokonują  władze poszczególnych partii; a społeczeństwu pozostanie  jedynie  posłuszne, bezmyślne  głosowanie na partyjnych nominatów  lub  bojkotowanie  głosowania. Rozsądek i sumienie obywatelskie nakazują zachowanie się godnie, honorowo, patriotycznie i zbojkotowanie głosowania. Skoro oni sami się   wybierają, to niech  sami na siebie  głosują. Oni i tak wygrają, ale bez  udziału świadomej, uczciwej i patriotycznej części społeczeństwa. 

  Jawi się zasadne pytanie, a co da bojkot? Otóż bojkotowanie  to także spektakularna forma glosowania wyrażona   jednoznacznie niezadowoloną postawę wobec rządzących i ich sposobu sprawowania władzy. Jeśli nie pójdzie do urn wyborczych 30 czy 40 procent uprawnionych do głosowania, to rządzący nie będą się tym zbytnio martwić i  absencję  tłumaczyć będą zmęczeniem,  biernością, lenistwem  społeczeństwa,  …  ale jeśli do urn nie pójdzie 7O - 80 procent, to opina światowa, na której rządzącym zależy, postawi słuszne pytanie: to kogo rządzących reprezentują, w czyim imieniu sprawują władzę; bo przecież nie z uprawnienia większości niezadowolonego społeczeństwa? 

  Dlatego rządzący tak usilnie zabiegają by do urn poszło jak najwięcej wyborców, by zachować pozory demokracji. Im na prawdę  nie zależy na kogo wyborcy będą głosować, byle tylko głosowali. Wtedy będą mogli powiedzieć publicznie  że  większość społeczeństwa poszła do wyborów, a więc poparła rządzących. Jeśli wybory zostaną przez zdecydowaną większość społeczeństwa zbojkotowane, to pojawi się zasadne pytanie; kto  upoważnił rządzących do sprawowania władzy w Polsce? 

  Dlatego trzeba przekonywać  społeczeństwa by zbojkotowało tę farsę wyborczą i rządzącym pokazało „gest Kozakiewicza”.  Należy też przekonywać najbliższych, krewnych,  przyjaciół, znajomych, sąsiadów… by postąpili podobnie. 

  Innymi słowy rządzących należy tak traktować, jak oni traktuję wyborców,  społeczeństwo. Sami  się wybierają, to niech sami na siebie głosują. Nie należy zapominać, że bojkotowanie, to także głosowanie  i wybory, ale głosowanie milcząco, nogami. Takich  postaw wymaga zwykła ludzka przyzwoitość  i mądrość  obywatelska. Trzeba więc przyjąć postawę według mądrego ludowego przysłowia ; jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. 





  Leszek Skonka, Były działacz przedsierpniowej opozycji (Ruchu Obrony Praw Człowieka… ROPCiO).   Założyciel Wolnych Związków Zawodowych (WZZ) na Dolnym Śląsku, współorganizator i współ -kierujący strajkiem w sierpniu 1980 roku we Wrocławiu, b. członek prezydium w pierwszym składzie Zarządu Regionu Dolnośląskiego NSZZ, organizator i prowadzący pierwsze kursy ( jeszcze w czasie strajku) na temat organizowania i działania związkowego, a następnie w MKZ po zakończeniu strajku, dla działaczy i organizatorów nowych związków....). Sprzeciwiał się wprowadzaniu KOR-u i upolitycznieniu Związku, zrywaniu Umowy Gdańskiej, awanturnictwu politycznemu. Chciał by związek nie wychodził poza swój związkowy statut. Za swą postawę oskarżony został publicznie, bez jakichkolwiek podstaw, o rzekome sprzyjanie PZPR, działanie na szkodę Związku, współpracę z SB. Usunięty ze wszystkich funkcji, również ze Związku i spotwarzony publicznie, bez prawa do obrony, skazany na karę śmierci cywilnej. Posiada Statut Pokrzywdzonego IPN, 



  Adres Kontaktowy 50-046 Wrocław, ul. Sądowa 10/7

  Tel/fax  (48) 71 7809081, kom. 691830350

   e- mail: Skonka.leszek en gmail.com

  Konto: Deutsche Bank ,Leszek Skonka 97 1910 1048 2944 2803 6405 0001















































------------------------------------------------------------------------------



  No virus found in this incoming message.
  Checked by AVG - www.avg.com 
  Version: 9.0.872 / Virus Database: 271.1.1/3452 - Release Date: 02/19/11 06:34:00


------------ próxima parte ------------
Se ha borrado un adjunto en formato HTML...
URL: http://listas.montevideo.net.uy/pipermail/usopal/attachments/20110220/cc481749/attachment-0001.htm


Más información sobre la lista de distribución Usopal